"Przyjdź do mojego biura." Victor odłożył słuchawkę i wstał. Do tej pory biuro opustoszało z większości ludzi. Carmine wyszła nawet o szóstej. Wchodząc do gabinetu swojego szefa, zobaczył Meredith siedzącą na krześle za biurkiem. Uniosła ręce i wygięła palce. Victor przygotował się na jej oświadczyny. „Jak będzie wyglądał nasz harmonogram w przyszłym tygodniu Victor?” „Jeden telefon w poniedziałek w Leethon. To szpital, który rozważa modernizację z Dellis 9. W czwartek i piątek dwa spotkania w Wendlewood tuż przy ulicy. „Zmień piątek na czwartek lub środę. Mam mamę przyjeżdżającą do miasta. "Widzę." Meredith obeszła biurko i oparła się o nie, sięgając po...
1.3K Widoki
Likes 0