Urocza Lilly

179Report
Urocza Lilly

Uwaga autora: Jeśli nie jesteś fanem historii, w których większość postaci nie ma moralności lub nie ma jej wcale, nie czytaj tego. Zostałeś ostrzeżony. Przejdź dalej, jeśli ta koncepcja Cię nie intryguje. W tej historii jest trochę złych i schrzanionych ludzi. Aktywny seksualnie syn może być mniejszym złem.
To nie jest beztroska historia miłosna. Towarzyszący mu kawałek „Juicy J” jest znacznie bardziej optymistyczny i beztroski. Zapraszam do przeczytania tej historii (o siostrze Lilly), jeśli wolisz ten styl.
Ta jest również wielowarstwową opowieścią z kilkoma postaciami. Jedna pomniejsza postać może powiedzieć coś, co druga główna postać czerpie z późniejszej. Rzeczy są połączone. Jeśli chcesz prostszej opowieści z tylko dwoma postaciami, nie czytaj tego.

Podziękowania edycyjne kierujemy do Todger65.


Urocza Lilly

Rozdział 1

Lilly płakała. Uderzenie, jakie dała jej matka, spowodowało załamanie 36-latka. Chociaż ból od uderzenia nie był główną przyczyną jej łez – jej świat się rozpadał. Podejrzewała, że ​​jej mąż Judd ma romans. Lilly zrobiła też coś, co obiecała swojej siostrze bliźniaczce, że nigdy tego nie zrobi – udanie się do matki po pomoc.

„Zatrzymaj się Lilly!” Jej matka, Darla, skarciła ją. „Sam to sprowadziłeś na siebie!”

Lilly otarła łzy i skinęła głową, pociągając nosem, była w stanie zebrać cichą odpowiedź: „Po prostu nie wiem, co robić”.

„Nie wiesz, co robić? Powiem ci, co robić – powiedziała Darla, wskazując palcem wskazującym na twarz córki – wyjdź tam i zrobisz, co konieczne, aby ten człowiek był zazdrosny i zdał sobie sprawę ze swoich błędów.

– Nie mam dowodu, że jest… – odparła Lilly.

– Tak, wiesz. Twoja intuicja. Wiesz, że to prawda – przerwała jej Darla.
Lilly ponownie skinęła głową, patrząc na podłogę. Życie seksualne jej i Judda poszło w toalecie, później pracował w kancelarii prawnej, jego ciało poprawiło się, stało się bardziej seksowne niż było, co często powodowało, że Lilly miała fantazje masturbacyjne, gdy leżała sama w łóżku późnym wieczorem. Widziała nawet kawałki włosów łonowych w łazience, na podłodze wokół toalety lub kosza na śmieci. Domyślała się, że się czesał i musiał przegapić zebranie kilku włosków.

Znowu napłynęły łzy, Lilly zapytała: „Co mam zrobić?”

„Znajdujesz mężczyznę, zabierasz go do łóżka i sypiasz z nim. Judd poczuje zapach swojej wody kolońskiej, zauważy to, domyśli się wszystkiego i wróci do ciebie czołgając się. Mężczyźni tacy jak on obrzydzają mnie – powiedziała Darla, powodując, że jej córka skrzywiła się na jej ostre słowa.

– Poślubiają kogoś, ale mają na boku całą stajnię kobiet. W momencie, gdy ich samotna żona w domu łapie się i śpi w pobliżu, czuje się zagrożony; nie chce stracić tej małej żony, domu i zabawek w rozwodzie. Więc on się zmieni. Tak jak twój ojciec – powiedziała Darla, mówiąc z własnego doświadczenia.

Lilly siedziała przy kuchennym stole, pocierając pulsujące skronie. „Po prostu nie wiem”, powiedziała przez łzy.

„Szukaj możliwości. Zadzwoń do swojej kuzynki, Marie, sypia z mężem, odkąd są razem – wyjaśniła Darla, nalewając sobie kawy w kuchni za Lilly.

Przez głowę Lilly kłębiły się miliony myśli. Zakwestionowała swoją logikę pójścia do matki po pomoc. Nie miała jednak przyjaciół, życia towarzyskiego, nikogo, do kogo mogłaby się zwrócić. Nie chciała rozmawiać z psychiatrą lub doradcą o swoich problemach, więc poddała się i porozmawiała z jedyną osobą, którą obiecała swojej siostrze, że tego nie zrobi. Lilly pomyślała wtedy o swojej bliźniaczce, Jessice, która uciekła z Florydy wkrótce po ukończeniu 18 lat, a teraz mieszka w Los Angeles. Nie rozmawiali od dłuższego czasu; Lilly nie chciała obciążać Jessiki swoimi problemami.

Myśl o seksie z innym mężczyzną sprawiła, że ​​Lilly jeszcze bardziej płakała. Była niesamowicie nieśmiała i introwertyczna. Założyła, że ​​spotkanie kogoś na własną rękę będzie prawie niemożliwe.

„Zadzwonię do Marie i powiem jej, żeby zadzwoniła do ciebie, ponieważ wiem, że prawdopodobnie nie masz odwagi zrobić tego sama” Darla przewróciła oczami z kuchni. „Wy dwoje możecie iść na zakupy, spędzać czas, Marie może umówić was z jednym ze swoich przyjaciół. Tym razem wykonam za ciebie całą pracę.

„Jeśli ten twój idiota mąż nie zorientuje się, że ty też śpisz w pobliżu, to jesteś zdany na siebie. Będzie ci dobrze, jeśli poślubisz taką szumowinę jak on – powiedziała Darla, stawiając kawę na stole.

"Czy rozumiesz?" Darla zapytała zadowolony uśmiech na twarzy.

Lilly ponownie skinęła głową, wzdychając do siebie. „Dobrze, teraz wyjdź, oczekuję towarzystwa”.

Lilly zrobiła, jak jej kazano, i udała się do domu. Kilka minut później przybyła, kierując się prosto do swojej sypialni, zamykając drzwi i płacz siedząc na łóżku. Opanowała się i wreszcie pozwoliła się zastanowić radzie matki. „Może to zadziała, tak jak z tatą” – pomyślała.

Wstając, stojąc przed lustrem w łazience, zauważyła, że ​​widać jej czerwone korzenie. Postanowiła założyć świeży płaszcz czarnej farby, jeśli ona i Marie wyjdą. Lilly potrząsnęła głową, patrząc na swoją twarz, niezadowolona ze swojej bladej, białej skóry. Uśmiechnęła się, obserwując swój poprawiony uśmiech zęba. Jej zgryz nie był tak poważny, jak w jej nastoletnich latach, jej mąż komplementował jej perłowo biały uśmiech, lekko wydatne siekacze i „ładne małe usta”, jak to nazwał na początku ich związku. Teraz Lilly nie mogła sobie przypomnieć, kiedy Judd skomplementował ją po raz ostatni.

Lilly przyjrzała się jej ustom, były trochę małe, ale miały ładne pełne usta. Pamiętała, że ​​do swoich nastoletnich lat ssała kutasa Judda, słuchając, jak z zadowoleniem namawia ją, by „ssała tego kutasa konia”. Bolały ją usta, ale kochała każdą sekundę i jej cal.

Judd był tym, z którym straciła dziewictwo. Zaczęli spotykać się w liceum. Lilly obserwowała, jak gra w piłkę z trybuny, myśląc, jakie to jej szczęście, że ma go, a nie cheerleaderki. Przypomniała sobie, jak Judd powiedział jej dawno temu, że kiedy po raz pierwszy zaczęła pojawiać się na jego meczach w dziesiątej klasie, żeby go oglądać, zastanawiał się, czy kiedykolwiek uprawia z nią seks. W wieku 17 lat Lilly była w ciąży z ich jedynym dzieckiem, Jake'em.

Lilly wpatrywała się w swoje jasnozielone oczy w lustrze, uśmiechając się lekko, zadowolona, ​​że ​​jej twarz wciąż wygląda dość młodo – prawie bez zmarszczek i trochę dziecinnie. Nadal regularnie dostawała karty w sklepie spożywczym przy zakupie wina. Pomyliła się nawet z studentką pobliskiej biblioteki podczas jednej z jej sesji poszukiwania książek kilka miesięcy temu. Ten uśmiech szybko zniknął, kiedy znów pomyślała o Juddzie.

Zapytała, dlaczego za niego wyszła. Zastanawiała się, czy to z powodu jego dużego „końskiego penisa”, jak go nazywał. Lilly pomyślała o jego osobowości. Judd był arogancki, zarozumiały, przebojowy i żądny władzy przywódca. Był całkowitym przeciwieństwem Lilly. Była cicha, powściągliwa, potulna i wyznawczyni, a nie przywódczyni. Czuła się przy nim bezpieczna, jakby miał kontrolę, jakby się nią opiekował. Została z nim. Poszła za Juddem do tego samego college'u, sypiając z nim przez całą drogę, a potem poślubiając go wkrótce po ukończeniu studiów.

Jego rodzice z radością pomagają wychowywać syna Jake'a, podczas gdy Lilly i Judd kończyli szkołę. Judd poszedł do szkoły prawniczej; Lilly wychowywała Jake'a, pracując w niepełnym wymiarze godzin tu i tam, podczas gdy rodzice Judda nadal się wtrącali. Juddowi nie zajęło dużo czasu awansowanie w szeregach firmy prawniczej w Miami, przenoszenie rodziny do ekskluzywnej dzielnicy, płacenie za Lilly zawiązać jej jajowody, zapłacić za niektóre korekcyjne prace dentystyczne i zapłacić za luksusowe życie, które teraz prowadzą.

Lilly jeszcze raz pokręciła głową. Nadszedł czas, by zbadała swoje ciało. Rozbierając się, stojąc nago przed lustrem w łazience, spojrzała na swoje blade ciało. Była szczupłą klepsydrą 5'8”. Nie była zbyt krągła, trochę drobna i miała okrągłe, sterczące piersi średniej wielkości z małymi sutkami. Przeczesała palcami ufarbowane na czarno włosy, pozwalając, by loki opadły jej na piersi, po czym odgarnęła włosy z powrotem przez ramię.

Odwracając się w bok, obserwowała swój tyłek i uda. Nie byli zbyt muskularni ani stonowani; jednak była dumna ze swojej bańki.

„Dlaczego nie mogę po prostu częściej oferować seksu?” Zapytała siebie, wkładając z powrotem ubranie. Znała odpowiedź – nie chciała niepokoić Judda, nie chciała mu przeszkadzać na wypadek, gdyby był zbyt zajęty lub miał za dużo na głowie. Lilly chciała, żeby wykonał pierwsze ruchy, żeby bez wątpienia wiedziała, że ​​chce seksu.

Później tego wieczoru, zanim zasnęła, Lilly pomyślała o Juddzie i jej dziewięcioletniej nocy na plaży świętującej ich piątą rocznicę.

„Ćśś, ciii, musisz być cicho kochanie” – powiedział Judd, przetaczając się na nią po piasku, gdy oświetlał ich blask księżyca.

Uklęknąwszy, podciągnął ją, stojąc i idąc do wody. Lilly jęknęła tak cicho, jak tylko mogła, przesuwając dłońmi po masywnych bicepsach i ramionach Judda, podczas gdy on podrzucał ją do wody. Przekonał ją, żeby tej nocy przyjechała na tę odosobnioną plażę. Była zdenerwowana tym, że została złapana, ale zaufała jego przywództwu i uległa mu.

„C-co-co z rekinami?” Lilly zdołała zapytać między oddechami.

„Po prostu odstraszę to moim końskim kutasem, kochanie” – zażartował Judd.

„Ach! TAk!" krzyknęła w wilgotną letnią noc.

Lilly otrząsnęła się z pamięci, płacząc do snu.



Rozdział 2

W następnym tygodniu Lilly spędziła więcej czasu ze swoją kuzynką Marie niż przez lata. Marie zabrała ją na zakupy, kupując seksowne krótkie sukienki, nowe produkty do makijażu i buty. Wysoka blondynka z dużym biustem doskonale wiedziała, czego kupić i czego szukać.

Lilly nie czuła się seksowna, ale Marie zapewniła ją, że jest. „Wow, robię świetną robotę” – uśmiechnęła się Marie, nakładając ostatnie poprawki na makijaż oczu Lilly. Jasnoczerwona szminka, przydymiony cień do powiek i jej długie włosy uczesane z przedziałkiem pośrodku były dość odejściem od zwykłego, bardziej domowego wyglądu Lilly.

„Będziemy mieć wspaniały wieczór”, powiedziała Marie, wskakując do swojego samochodu. Ciotka Marie, Darla, poinformowała ją o sytuacji Lilly. Marie była szczęśliwa mogąc pomóc swojej kuzynce.

– Dziś wieczorem spotykamy się z dwoma przyjaciółmi. Oni są braćmi. Będę na randce Ronniego, a ty będziesz Rodneya – wyjaśniła Marie podczas jazdy.

„Mmm, on cię pokocha!” Powiedziała, poklepując nagie udo Lilly, podnosząc jej krótką, intensywnie różową sukienkę.

„Nie mogę uwierzyć, że przez to przechodzę” – pomyślała Lilly, wyglądając przez okno po stronie pasażera. Prawie nie widywała Judda w zeszłym tygodniu, a kiedy to robiła, prawie nie zamieniła żadnych słów. Chciała, żeby zdarł jej ubrania i zabrał ją, ale nie wykazywał zainteresowania nawet kontaktem z nią. Większość nocy spędzała płacząc do snu, po tym, jak Judd późno wrócił do domu. Wszystko to doprowadziło ją do przekonania, że ​​obłąkany plan jej obłąkanej matki może mieć jakąś wartość i może sprawić, że Judd zwróci większą uwagę.

***

Rodney wpadł na Lilly od tyłu, przygniatając ją ręką za szyję, drugą łapiąc ją w pasie. Krzyczała z przyjemności i bólu – ale przede wszystkim z bólu.

„Ach!” Krzyknęła jeszcze raz, jej ręce chwyciły pościel, jej knykcie zrobiły się białe. Był ogromny, był silny, był czystym brutalem.

Jeszcze jedno mocniejsze pchnięcie w nią i jęknął, pozostawiając jej szyjkę w bólu. Lilly nie mogła uwierzyć, że przez to przechodzi, ale zapach Rodneya wypełnił jej sypialnię.

Minęła kolejna godzina i Rodney ociekał potem na plecy Lilly, trzymając ją za nadgarstki, wielokrotnie obijając się o nią, gwałtownie potrząsając łóżkiem. Oczy Lilly przewróciły się do tyłu jej głowy, jej zwisające piersi podrygiwały przy każdym mocnym uderzeniu. „Proszę, pracuj, proszę pracuj, proszę, zauważ to”, powiedziała do siebie, czując, jak jej ciało napina się, pragnąc z całych sił, by Rodney był Juddem.

Wielki bydlak ponownie jęknął, wysuwając swojego penisa, głaszcząc go kilka razy i rozpryskując nasienie na plecach Lilly. W końcu skończył.

– Do zobaczenia później – powiedział Rodney, zbierając ubranie i znajdując klucze.

Lilly leżała tam, łapiąc oddech, nasienie wysychało na jej plecach. Była tak blisko cummingu, myśląc o Juddzie i tym planie, ale nigdy nie była w stanie tego osiągnąć.

Nieco później wyślizgnęła się z łóżka, wytarła spermę z pleców brudnymi ubraniami i wróciła do łóżka, wciąż naga. Była zupełnie rozbudzona w ciemnej sypialni, kiedy Judd w końcu wrócił do domu, nic nie mówiąc, nie zauważając, że jest naga.

***

Rodney był tam co drugi dzień przez następny miesiąc. Opuszczał siłownię i szedł do Lilly, uderzając ją o ścianę prysznica. Przychodził czasami po północy, kiedy Judd był w domu, Lilly spotykała się z nim na zewnątrz, podskakiwała na nim w jego samochodzie, mając nadzieję, że jej mąż to usłyszy lub zobaczy. Nic nie działało.

Lilly stwierdziła, że ​​to sprawia jej przyjemność, czuje się lepiej, myśląc, że może jeśli Judd śpi w pobliżu, to ona też, a teraz byli wyrównani.

Rodney zostawił spodenki gimnastyczne, bokserki, Lilly zwykle spała nago, nie zawracając sobie głowy zmywaniem nasienia z twarzy lub pleców – ale nic nie działało. Nie było żadnej zmiany w zachowaniu Judda.
Lilly ponownie znalazła się u matki. „W głębi duszy wiesz, że jesteś dziwką. Zacznij się tak zachowywać!” Darla ponownie ją zbeształa.

„Nie jestem dziwką!” – krzyknęła Lilly.

„Och, nie dawaj mi tego. Tak, jesteś. Po prostu jeszcze tego nie zauważyłeś. Wyjdź i prześpij się z kimś bliskim Judda, takim jak klient lub partner biznesowy. Na pewno się przyjmie – wyjaśniła Darla, biorąc łyk wina.

Lilly zaczęła płakać, nie miała pojęcia, po kogo pójść. Nie znała żadnych kontaktów biznesowych Judda. Na szczęście nadarzyła się okazja.



Rozdział 3

Były rzadkie okazje, może raz w roku, kiedy Judd zapraszał Lilly na imprezę z nim. Zwykle jeden z jego klientów otwierał nowy biurowiec, nową firmę lub niedawno zamknął jakąś nieruchomość i tak dalej. Judd był jednym z prawników, którzy nadzorowali niektóre z tych transakcji biznesowych. Od czasu do czasu był zapraszany na wielkie otwarcia. Lilly, teraz nieufna Judd, założyła, że ​​zaprosił ją tylko po to, by wyglądała jak miły, zorientowany na rodzinę mężczyzna dla konkretnego klienta.

Lilly wybrała jedną z seksownych sukienek, które kupiła jej Marie, nie otrzymując ani jednego komplementu od Judda, i poszła z nim.

Poprawiając sukienkę w lustrze w łazience w hotelu, w którym odbyła się kolacja i impreza, jej usta wykrzywiły się w lekkim uśmiechu: „Dzisiaj wieczorem znajdę kogoś bliższego Juddowi. Zabiorę go do łóżka.

Niewielka pewność siebie, którą zyskała, straciła, gdy ponownie weszła do sali konferencyjnej, widząc, że jej uczestnicy podwoili się, jej introwersja zaczęła działać. To było wyzwanie dla Lilly, aby nawrócić się z kimś, a tym bardziej z nieznajomym. , w nadziei, że prowadzi do seksu.

Patrzyła, jak ekstrawertyczny Judd rozmawia i śmieje się z Donem. Mieszkał w tej samej dzielnicy i był wspólnikiem w kancelarii. Lilly myślała o rozmowie z nim, ale była zbyt zdenerwowana. Rozglądając się po pokoju zobaczyła trzy osoby, które znała.

Zobaczyła Wayne'a i Denise, parę mieszkającą po sąsiedzku, i Ronniego. Była zaskoczona, że ​​go tam zobaczyła, niepewna, w jaki sposób był związany z tym wydarzeniem. Odchrząknęła i stuknęła od tyłu w ramię tego dużego czarnego mężczyzny.

"No cześć! Lilly, prawda? powiedział Ronnie. Lilly uśmiechnęła się i uprzejmie skinęła głową.

"Jak się masz?" on zapytał.

"Jestem dobry. Ty? Jak się z tym łączysz? – spytała Lilly.

"Świetny!" Ronnie odpowiedział, znacznie bardziej przyjazny i optymistyczny niż jego młodszy brat Rodney. „No cóż, zajmuję się marketingiem i sprzedażą dla właściciela firmy, która kupiła tę nieruchomość i rozwinęła centrum handlowe. Więc ja też zostałem zaproszony na wydarzenie. Ty?"

– No… – Lilly przerwała, myśląc, że nie chce, aby Ronnie wiedziała, że ​​jest mężatką, ale uznała, że ​​to nie ma znaczenia – mąż jest częścią kancelarii prawnej, która przeprowadziła należytą staranność. Takie rzeczy – odpowiedziała Lilly.

– Świetnie, świetnie – powiedziała Ronnie, zerkając na dekolt Lilly. „Chcesz trochę ponczu?”

Lilly spojrzała na Judda, widząc, jak się śmieje, wciąż rozmawia z jednym ze swoich partnerów. – Jasne – uśmiechnęła się.

Lilly czuła się niezręcznie pośrodku zatłoczonej sali konferencyjnej. Wszyscy rozmawiali, wchodzili w interakcje z innymi, a ona po prostu stała tam, czekając na uderzenie, którego nadejście zabierało dużo czasu. Spojrzała na stół i zobaczyła Ronnie rozmawiającego i śmiejącego się z Denise – jej sąsiadką.

Lilly zawsze była nieco zazdrosna o Denise. Była cudowną brunetką o krągłej figurze, dużym biuście i długich, gęstych włosach. Jej osobowość też była czymś godnym podziwu. Otwarty, przystojny, zabawny, czarujący, ekstrawertyczny, wszystko, czym Lilly nie była. Denise prawie nie nosiła makijażu, nie musiała, to był mały cień do powiek. Lilly, po uczeniu się makijażu Marie, poczuła, że ​​jej makijaż jest przyklejony. Denise była również bardzo miła dla syna Lilly, Jake'a, może nawet trochę zbyt miła. Lilly często znajdowała Jake'a stojącego przy płocie oddzielającym ich podwórka, rozmawiającego i śmiejącego się z Denise. Czasami chodził tam popływać. Lilly założyła Jake'a, który był kilka lat młodszy, że syn Denise po prostu wypełniał dla niej pustkę.

Minęło kilka minut, bez ponczu, bez Ronniego. Spojrzała tam, gdzie ostatnio go widziała, już go nie było. Lilly wyszła z dużego pokoju rozczarowana, czując się głupio, pragnąc zaczerpnąć świeżego powietrza przez kilka minut. Idąc korytarzem, głośny hałas tłumu stawał się coraz cichszy i cichszy, gdy szła w kierunku wyjścia, Lilly usłyszała nowy dźwięk.

Pochodził z najbliższego magazynu. Lilly przyłożyła do niego ucho, słuchając jęków, stęknięć i uderzeń. Sapnęła i powoli uchyliła drzwi szafy, żeby zajrzeć do środka. Jej oczy rozszerzyły się, gdy zobaczyła Denise, zupełnie nagą, przykucniętą w górę iw dół na kutasie Ronniego, z rękami podpartymi tuż pod jego klatką piersiową. Trzymał ręce za głową, uśmiechał się, patrząc, jak Denise podskakuje na nim z otwartymi ustami i twarzą wykrzywioną z rozkoszy.

Lilly cicho zamknęła pęknięte drzwi i szybko wróciła do dużej sali bankietowej. Natychmiast podeszła do Wayne'a, męża Denise, i przywitała się.

***

Wayne uśmiechnął się, delikatnie kładąc Lilly na plecach w swoim łóżku. „Pragnąłem cię odkąd wprowadziłem się do domu tej suki”, powiedział, odnosząc się do swojej żony. Pocałował ją w usta, potem polizał wzdłuż jej szyi, aż do piersi.

„Będę się tym cieszyć” – powiedział zadowolony z siebie, pod koniec lat 40., krwiopijca prawnik. Po tym, jak Lilly się przywitała, godzinę później wrócili do domu Wayne'a, na jego naleganie, nadzy i w łóżku. Lilly chciała, żeby to się stało w jej łóżku, ale uznała, że ​​to w porządku, ponieważ było to tuż obok jej domu.

– A co z Denise? – spytała Lilly.

„Wysłałem jej SMS-a, dając jej znać, że nie czuję się dobrze i wracam do domu. Jestem pewien, że ktoś ją podwiezie – powiedział Wayne, przygniatając Lilly ręce. Sięgając na drugą stronę łóżka, znalazł pasek.

"Gotowy?" – zapytał Wayne. Lilly przełknęła ślinę i skinęła głową. Wayne przywiązał jej nadgarstki do jednego z poręczy wezgłowia.

Trwało to wiele godzin, dobrze po północy. Zdominował ją, uderzył ją, zjadł i pieprzył ją po królewsku. Lilly pomyślała, że ​​gdyby tylko Judd to robił, jakie to byłoby niesamowite. Ale to nie był Judd, tylko jakiś palant, z którym pracował z sąsiedztwa, z którym miała nadzieję, że Judd przyjdzie jej szukać i tam ją znajdzie. Lilly pomyślała, że ​​w jakiś zniekształcony, psychotyczny sposób bycie złapanym zbliży ją i Judda do siebie.

Była obolała, kiedy wyjeżdżała. Lilly pokuśtykała przez frontowe drzwi Wayne'a, widząc dziwny samochód zaparkowany na jego podjeździe. Samochód trząsł się i kołysał w przód iw tył. Lilly usłyszała stłumione krzyki szczytującej kobiety. Założyła, że ​​to Denise i Ronnie, ale nie była pewna. Wróciła do domu, wzięła prysznic, wspięła się na puste łóżko. Znowu zaczęła płakać. 30 minut później Judd w końcu się pojawił.



Rozdział 4

„Ach!” Lilly krzyknęła z bólu. Leżała na czworakach na łóżku Wayne'a, była związana, dostała lanie paskiem. Jej tyłek i plecy miały na sobie duże, czerwone szczeniaki.

"Weź to! Kurwa!" – krzyknął Wayne, ponownie ją bijąc.

„Nie jestem dziwką” – pomyślała Lilly. Jej romans z Waynem trwał od miesiąca. Był początek marca. Wayne ponownie ją wychłostał. Była do tego przyzwyczajona. Związano ją, zakneblowano, spoliczkowano, zgwałcono, oddano mocz – Wayne był obrzydliwy.

Gdzieś w głębi jej umysłu, zwłaszcza po późnym powrocie do domu i zastaniu Judda śpiącego lub nie, sprawiało jej to przyjemność. Lubiła być brana i dominowana w taki sposób. Ale ta strategia nie działała.

Wayne był na niej, wciskając się w nią tak mocno, jak tylko mógł, z ręką na jej gardle, ręce związane nad głową. Znowu dochodził, tyle że tym razem; zbyt mocno ją dusił. Oczy Lilly przewróciły się do tyłu głowy, nie mogła oddychać. W końcu Wayne zwolnił uścisk i stoczył się z niej. Odwiązał ją i poprosił, żeby wyczyściła jego kutasa.

„Nie, muszę iść. Skończyliśmy – powiedziała Lilly, chwytając swoje ubranie.

"Gotowe? Co masz na myśli?" - powiedział Wayne.

"Wychodzę. Skończyliśmy z tym – wyjaśniła Lilly, wkładając koszulę.

„Jeśli odejdziesz, powiem twojemu mężowi, że mnie uwiodłaś. Powiem mu, że mnie upiłeś i… – powiedział Wayne.

– Śmiało – przerwała mu Lilly, wychodząc za drzwi, pozostawiając go bez słowa. Spojrzała na ich podwórko i zobaczyła Denise, wylegującą się na krześle przy basenie, śmiejącą się podczas rozmowy z kimś przez telefon komórkowy, nieświadomą i nie dbającą o to, co dzieje się w jej domu. Lilly zastanawiała się, dlaczego oni też nadal są małżeństwem.

***

Lilly następnego dnia poszła zobaczyć się z matką. Brakowało jej pomysłów. Płakała, mówiąc, że zawiodła, nic nie działa i nic nie zmienia. Spotkała się z kolejnym klapsem, po którym matka przypomniała jej, że jest dziwką i ma się tak zachowywać.

Lilly zaczęła sprzeciwiać się Darli, upierając się, że nie jest dziwką, ale nie zawracała sobie głowy.

„Uderz go tam, gdzie zaboli najbardziej. Jego krew – powiedziała Darla.

"Co? O czym mówisz?" – powiedziała Lilly przez łzy.

– Jego ciało i krew – powiedziała Darla, unosząc brew. Lilly wyglądała na zdezorientowaną.

– Jego syn, Lilly. Jego ciało i krew. Uderz go tam, a zauważy, że zostanie zraniony najbardziej, będzie kit w twojej dłoni, myśląc, że uciekłeś się do własnego dziecka dla swoich potrzeb” – powiedziała Darla.

– Pomyśl, jak bardzo byłby upokorzony, gdyby wiedział, że zniżyłaś się do tego poziomu. – Co ja zrobiłem? – będzie skomleć. „Jak mogłem ją do tego zmusić?”, będzie płakał. Potem z tobą o tym porozmawia, może zobaczymy, czy we dwoje moglibyście uzyskać poradę i naprawić wszystkie te szkody – wyjaśniła Darla.

Lilly patrzyła w szoku z otwartymi ustami, łzy ustały.

– Jake wygląda dokładnie jak Judd. Czy nie? Jego gęste ciemne włosy, cudowne oczy, promienny uśmiech, wyrzeźbione rysy. Och, założę się, że tak dobrze się spali, mmm – Darla zamknęła oczy, delektując się jej słowami.
Lilly wstała, odwracając się plecami do matki, wyglądając na jej podwórko. Nie miała pojęcia, jak odpowiedzieć. Potrząsnęła głową i szepnęła: „Nie mogę”.

– Nie możesz? Nie możesz? Nie dawaj mi tego! Darla obróciła Lilly twarzą do niej. „Żaden przy zdrowych zmysłach nie mógłby ci się oprzeć! Żaden człowiek nie mógł się temu oprzeć!” Darla rozsunęła guzik córki, guziki wyskoczyły. Następnie ściągnęła stanik, odsłaniając piersi Lilly.

"Czy rozumiesz? Żaden mężczyzna, nawet twój syn! Darla chwyciła piersi Lilly, ściskając je mocno, i pochyliła się blisko „nawet twojego ojca”, szydziła jej w twarz, zanim uwolniła piersi Lilly.

Darla wyjęła więcej wina z lodówki, nalewając sobie kolejny kieliszek o 11 rano.

– Wynoś się – powiedziała Lilly.

Lilly zamknęła usta, poprawiła stanik, ściągnęła koszulę, chwyciła klucze i torebkę i wyszła, nie mówiąc ani słowa do swojej obłąkanej matki.

W domu Lilly siedziała na łóżku Jake'a, myśląc o pierwszoroczniaku z college'u, mając nadzieję, że w szkole w Atlancie wszystko z nim dobrze. Próbowała zachować spokój tak długo, jak mogła, ale po kilku minutach znów zaczęła płakać, myśląc o swoich okropnych czynach z ostatnich kilku miesięcy, myśląc o swoim synu, jak bardzo go kochała. Nigdy by go tak nie skrzywdziła.

Lilly przewróciła się, ocierając łzy, mocno trzymając jedną z poduszek Jake'a. W końcu zasnęła, ignorując swój żal, ignorując rady matki. Jake będzie w domu za dwa tygodnie na przerwie wiosennej.



Rozdział 5

Lilly obudziła się kilka godzin później, wciąż na łóżku Jake'a. Myśli o sugestii matki ponownie zalały jej umysł. Pomyślała o ponownym zadzwonieniu do Wayne'a, ale zrezygnowała. Skończyła z tym.

W jej głowie ponownie pojawiły się gniewne myśli o Darli. Gdyby tylko jej siostra Jessica wiedziała o jej niepowodzeniu.

***

"Obiecujesz?" 18-letnia Jessica zapytała swoją młodszą o 10 minut siostrę Lilly.

– Obiecuję – powiedziała Lilly.

W tym dniu przypadły ich 18. urodziny. Zawarli pakt, aby odciąć matkę od ich życia. Nienawidzili sposobu, w jaki ich traktowała, nienawidzili sposobu, w jaki traktowała ich ukochanego ojca, w głębi duszy nienawidzili jej.

Tutaj dwie bliźniaczki stały nagie w swoim pokoju, trzymając się za ręce, zawierając pakt. – Zacznijmy – powiedziała Jessica.

Przez ich rude włosy spływał czarny barwnik; nie będą już mieli włosów tego samego koloru co ich matka. Nie będą już na niej polegać, nie będą jej potrzebować ani być blisko niej. Jessica wyjeżdżała, uciekała przez kraj. Lilly zabierała dziecko i jechała przez miasto z rodzicami Judda.

Wzięli razem prysznic, czyszcząc świeżo ufarbowane włosy. Wycierali się nawzajem, owijając wokół swoich ciał ręczniki.

Spakowali razem walizki. Jessica zawiozła Lilly do domu Judda. Trzymali się za ręce, patrząc sobie w oczy na zewnątrz samochodu Jessiki. Podzielili się długim, powolnym, pełnym miłości pocałunkiem na pożegnanie. Jessica odjechała, Lilly weszła do swojego nowego domu.
Jessica wyszła i nigdy nie oglądała się za siebie. Lilly ukryła się po drugiej stronie miasta, unikając matki jak zarazy. Darla przeprowadziła się na jakiś czas do Tampa Bay, jej mąż, ojciec Lilly w końcu opuścił wiedźmę kilka lat później – nikt nie wie, dokąd uciekł. Minęło 10 lat, od tego czasu Darla wróciła do Miami. Z poczucia winy Lilly odszukała ją; jej próby naprawienia i odbudowania relacji z matką oczywiście doprowadziły do ​​większego bólu.

Tutaj siedziała w pokoju syna, matka sugerowała, by popełniła desperackie i obłąkane czyny.

***

Tydzień później Lilly spacerowała po tej samej plaży, na której ona i Judd kochali się podczas ich piątej rocznicy. Była sama i myślała o rozwodzie. Pomyślała o swojej ciotce, która akurat mieszkała w Atlancie. Może mogłaby z nią zostać, gdyby jej małżeństwo z Juddem się skończyło. Pomyślała, że ​​byłoby miło. Jake poszedł tam do college'u; może mogliby trochę posiedzieć.

Pomyślała o sugestii Darli, za każdym razem strząsając ją z głowy. Nic nie skłoniłoby jej nawet do próby uwiedzenia Jake'a.

Godzinę później jej świat zawalił się jeszcze bardziej.

Usłyszała to, gdy tylko weszła do domu – jęki i płacz kobiety z rozkoszy. „To jest to — pomyślała z powagą — tak to się skończy”.

Judd wołał ją po imieniu, uderzając ją od tyłu, stojąc obok ich łóżka. Była wysoka, miała 6 stóp, długie nogi, ciemnobrązową skórę i ciemne włosy. „Fernando! TAk!" – krzyknął Judd, kilka razy klepiąc ją w tyłek. Lilly widziała swojego męża z jedną z kilku kobiet, które miał w swojej stajni.

Lilly natychmiast uciekła, wsiadła do samochodu i odjechała. Znalazła w pobliżu parking, zatrzymała się i zaczęła szlochać.

Potem nadeszła wściekłość - oślepiająca, niekontrolowana wściekłość. Zaczęła uderzać pięścią w kierownicę, potem w konsolę środkową, potem rzucać wszystkim, co mogła znaleźć, a na końcu krzyczeć.

Nie zauważył jej własnych niedyskrecji, ponieważ był zbyt zajęty spaniem w pobliżu. Czuła się niewiarygodnie głupia. Nienawiść do matki i do siebie samej pochłonęła ją.

Opierając głowę na kierownicy, szlochając, w jej umyśle pojawiła się myśl. W głowie rozbrzmiało jej szalone słowo matki. Lilly zacisnęła pięści i zacisnęła zęby, wypowiadając te słowa na głos; „jego ciało i krew”.



Rozdział 6

Julie, 39-letnia samotna matka, przesuwała dłońmi w górę iw dół po 19-letnim, muskularnym torsie Jake'a, uśmiechając się do niego. Jej nogi były owinięte wokół jego stonowanego tyłka, utrzymując go w miejscu, gdy pracował. Spojrzała na jego ciało, jęcząc wewnętrznie, podziwiając jego klatkę piersiową, brzuch, ramiona i jeszcze jedną rzecz. Jake uśmiechnął się do Julie, wyciągnął z niej swojego fiuta, pozwalając mu spocząć na jej płaskim brzuchu.

„Mmm, taki fajny kutas”, zażartowała Julie ze swoim młodszym kochankiem.

Jake uśmiechnął się, zarumienił i potrząsnął głową, zanim wbił ją z powrotem w nią. Leżąc na niej, obracając biodrami, poczuł, jak napina się pod nim, całując ją w szyję, mając nadzieję, że przyniesie jej kolejny orgazm.

Julie była jedną z kilku kobiet w stajni Jake'a. Była kobieta, którą poznał na siłowni, kolejna samotna matka po trzydziestce, była modelką fitness, która często była poza miastem, ale od czasu do czasu ćwiczyli razem, a potem mieli sesję seksu po treningu.

Na jego uniwersytecie był starszy, z którym zaczął sypiać w pierwszym tygodniu pierwszego roku studiów. Miała na imię Gisele i świetnie się dogadywali, wykorzystując się do seksu. Gisele mówi Jake'owi, że była z kimś, ale musiała umawiać się na randki i wyjść, aby zrzucić ludzi. Najwyraźniej była w związku, który chciała zachować w tajemnicy. Jake rozumiał i pomagał jej, kiedy była dostępna.

Na jednej z jego klas był profesor, żonaty, po trzydziestce, który raz na jakiś czas zabierał go na kolację, a potem spał z nim. Jake pozwolił zamężnym kobietom przyjść do niego, nie odważył się inicjować rzeczy. Nauczył się tego, gdy stracił dziewictwo w wieku16.

Syn Denise jest dwa lata starszy od Jake'a. Kiedy wyjechał na studia, flirty i uczucia, jakie starsza kobieta obdarzała Jake'a, wzrosły. Zakradła się kilka razy. Uprawiali seks w pokoju gościnnym w piwnicy, gdzie Jake często spędzał czas po pływaniu w swoim basenie, oglądaniu telewizji i suszeniu. Jake pomyślał, że Denise jest samotna, ale cieszył się z nią każdą sekundą. Nauczyła go tak wielu wspaniałych rzeczy.

Julie znów dochodziła do szczytu; chwytając potężne plecy Jake'a, gdy młody ogier pracował. Wyglądał dokładnie jak jego ojciec. Ciemne włosy, wysokie, wyrzeźbione muskularne ciało. Miał jednak zielone oczy, tak jak jego matka. Była jeszcze jedna kluczowa różnica między Jake'em a jego ojcem.

„Aaaaaaaa!” Julie krzyknęła, gdy nagle Jake zatrzymał się, usiadł i sięgnął po dzwoniący telefon.

"Co ty robisz?!?" Julie udawała, że ​​się na niego robi.

"Cześć mamo!" Jake entuzjastycznie odebrał telefon.

Julie przewróciła oczami. – Przestaniesz uprawiać seks, żeby porozmawiać z mamą przez telefon?

Jake zignorował ją, staczając się z Julie, siedząc na brzegu jej łóżka. "Tak wszystko w porządku. Niedługo będę w domu, więc będzie miła przerwa. Jak się masz?"

"Wszystko w porządku. Pomyślałam, że się przywitam – powiedziała Lilly, powstrzymując łzy.

"Jesteś pewien? Wszystko w porządku?" – zapytał Jake.

„Tak, po prostu nie czuję się zbyt dobrze” – odpowiedziała Lilly zgodnie z prawdą. Nie czuła się dobrze, nie emocjonalnie.

"Przykro mi. Na pewno się spotkamy, kiedy tam będę. I’m guessing Dad will be busy,” Jake said.

“Yeah, he will be. I’m looking forward to seeing you,” Lilly said. They chatted a bit more and the call ended.

Julie entered the room, wiping her forehead, sitting on Jake’s lap, still naked. “I think that’s actually kind of adorable that you did that,” she told him, kissing his forehead.

“Thanks. And sorry, but she’s my mom, you know? She’s pretty important to me,” Jake said, smiling at Julie.

“You’re a sweet guy,” She said, kissing him again. That was the other difference between Jake and his father – he wasn’t a scumbag like Judd.

Later that night Gisele was on her back, her mystery man on a date of his own, the 22 year old, grunting as Jake plowed into her. "TAk!" she cried out, Jake’s twin bed in his dorm room banging against the wall.

***

Lilly planned it out. Anger in her heart, she planned out how she would try to seduce her son. She no longer cared if Judd caught them in the act, she wanted vengeance. The fact that she would be sleeping with a younger, better version of her husband, was satisfying enough. She would spend his entire spring break with him. Buying a couple thong bikinis to wear while they hung out in the pool, she hoped would spark some sort of desire in him.

They always got along, but the relationship was strictly platonic. He was just Jake to her. She no doubt was just mom – nothing more than that. Lilly was hoping, in her hatred toward Judd, to change that. As the week toward Jakes arrival counted down, she wondered several times if she was just a demented as her mother.

“There, you look even hotter,” Marie said, fixing Lilly’s hair. Marie cut bangs into Lilly’s hair. They came just past her eye brows. Combined with her smoky eye makeup, it made her look even younger and sexier.

Each night she entered a sort of meditative trance. Thinking of Jake, thinking of his body, imagining his penis was as impressive as Judd’s, picturing him in the pool with her, picturing him holding her in bed. He would be home soon, she would be ready.



Rozdział 7

“Hi sweety!” Lilly said, throwing her arms around Jake, her braless breasts, smashing against his chest as he picked her up off the ground.

“Hi mom, I missed you,” He said, sitting her feet back on the carpet. “Dad around?”

“Nope still working. But that’s ok, I’ve already got dinner fixed.”

“You look great. I like your hair,” Jake said.

Lilly was sitting on his lap, her small exercise shorts, riding up her thigh. She wasn’t wearing underwear. Jake was driving his spoon into his bowl; his other arm instinctually went around his mother’s waist, holding her while they sat. Lilly noticed something different about him. Her affection seemed to not make him feel uncomfortable. Jake went with it, letting her play with his hair, or ear while he ate. She wondered if he just missed her or if he had matured a bit.

Thanking him for the compliment, she kissed his cheek, teasing his hair a bit. After dinner she led him to the couch, holding his hand, sitting next to him. She put his feet in his lap. Jake smiled politely, “Want me to rub them?” This was also something new. Something he had never offered to do, it was quite grown up for him.

“I’d love that,” Lilly answered. They chatted a bit about his semester, but mostly remained quiet, enjoying each other’s company.

When Lilly returned from the bathroom a little later, she straddled him, taking him by surprise. Jake smiled, playing it off, his arms extended to his sides, his head leaning back on the cushion.

Lilly sat on him, running her hands over his face, neck, shoulders and arms. “Still working out?”

“Mmhmm,” Jake answered, his eyes closed, enjoying a woman’s touch.

“Wow,” Lilly thought feeling his large, hard, biceps. “You feel good,” she said, immediately embarrassed.

Jake chuckled, “Thanks mom.”

Lilly continued exploring his upper body. With one hand massaging his shoulder, seeing his eyes still closed, she brought her other hand to her shirt, pulling it upward, revealing part of her left breast.

“No,” she thought, “calm down, don’t scare him off.” Pulling her shirt down, she decided to nuzzle into his neck a bit; perhaps placing a kiss or two on it to see if that had any effect. Jake moaned slightly, releasing a sigh of happiness.

Lilly sat back up, looking at his face, thinking how much it reminded her of her husband’s. “You ok?” Jake smiled, looking into her eyes, surprising her.

“Yeah, fine. Just thinking about how much you look like your father,” Lilly said. “Except better,” she quietly admitted.

“Thanks mom,” Jake smiled once more, closing his eyes, relaxing.

Just then Judd arrived home, Lilly not bothering to get off Jake’s lap. Seeing his father arrive, Jake stirred, sitting up, causing Lilly to move to her side, letting him stand. He greeted his father, chatting a bit, talking about school, talking about the basement and how there was a new paint job to check out. Judd gave Jake a wink, suggesting he sleep down there, he’d be alone in the event he wanted to bring a girl over. Jake just blushed, looking down, nodding.

“So you sleeping down there?” Lilly asked, after Judd said his goodnights and headed to bed.

Jake shrugged, “Yeah I guess. Might as well.”

“I think I’ll join you,” Lilly said.

“Ok great. It might be chilly down there,” Jake replied.

A little later, after the dry dishes were put away, Lilly headed to the basement. She walked in on Jake undressing.

"Przepraszam!" she said after seeing her son in only his boxers.

“It’s ok, mom,” He laughed. Lilly smiled, watching him fold his clothes. She felt uncomfortable. His large defined muscles eclipsing his father’s, his tight boxer shorts showing off a sizeable budge, didn’t help matters.

Jake climbed into the queen size bed, his hands going behind his head. “You going to wear pajamas?” Lilly asked.

“Oh, well this is usually what I sleep in now. I can put on a shirt if you like,” Jake said, starting to rise.

“No, no, this is fine,” Lilly said, putting her hand on his chest, preventing him from getting up. “Perfect,” she smiled, guiding him back on the mattress.

She climbed in bed with him, his massive arm holding her close, her hand trailing up and down his chest. She couldn’t believe how she felt. Lilly thought this would be difficult for her. She wanted to kiss his face, his body, so badly.

“Um are these boxers too small for you? If so, we can get some new ones while you’re here,” Lilly said, her hand sliding over his six pack abdomen.

“No they are fine,” He said, his eyes closed.

“Are you sure, sweety,” Lilly asked quietly, her fingers pulling at the waistband, letting it snap back against Jake’s body.

She looked for a reaction, only to see his eyes remaining closed, and another smile on his face. Lilly curled up into his arms, figuring that this was enough for one day.

***

Lilly looked at herself in the mirror the next day, rotating slowly, looking at the tiny black bikini she had put on. All of her butt cheeks were exposed. She sighed, hoping this would cause something, anything to happen.

Jake’s eyes lit up with surprise when he saw his mother emerge from the basement door which led out the pool area.

“Hi,” she said, smiling, handing him a towel. “Lay down and I’ll do you.”

“Huh?” Jake asked.

“On the lounge chair, I’ll rub the suntan lotion on you,” Lilly said.

“Oh, right, ok,” Jake replied.

Lilly sat on his butt and began rubbing the lotion in, slowly going over every back muscle with care. “Up,” she said, getting off her seat, standing next to him. Jake stood, extending his arms, as his mother rub lotion up and down his torso, slowly pausing at his chest. Their eyes met, slight smiles came across their face.

“You have a great body, Jake,” Lilly quietly said, rubbing lotion on his arms.

“Do me?” She asked, sitting the lotion down, laying on her tummy. Jake paused, looking her over.

He sat on her thighs, running his lotion covered hands all over her back, and then switched to her thighs, his eyes glued to her bare ass. He stopped, thinking his task was complete.

“Everywhere, please. I don’t want to burn this,” Lilly said, wiggling her hips from side to side, and then flexing her butt muscles.

“Sure,” he said, lathering up his hands once more. He placed them on her cheeks, his large hands covering most of them. He took his time, slowly going over each one, covering it in suntan lotion, massaging it in deeply.

After a few moments, he got up, set the lotion down, adjusted his swim trucks, and smiled down at her.

Lilly lathered up her front, stomach, and chest, after seeing Jake already on the other side of the pool, fiddling with the cleaning net. She smiled, watching him gather up a few bugs and leaves that had fallen in. Through her large dark sunglass, she watched him, admiring his glistening body, picturing herself on her knees kissing and running her tongue over his stomach before going further south. She shook the image from her, attempting to maintain control of her mind.

After soaking some sun for a bit, Lilly spoke up, “Join me?” she stood, extending her hand to Jake.

He smiled and took her hand, following her into the pool. Within minutes they had made their way to the deep end, Jake’s arms extending to his sides, his head resting on the edge of the pool. Lilly was straddling him, just like on the couch the previous night, except her feet were locked behind him. She was, again, running her hands over his upper body.

Jake was enjoying it. His eyes closed, relaxing at his mother’s slow and sensual caresses of his body. It was something that happened frequently for him, just not with his mom, but he liked it either way. He loved having his body admired, appreciated, and worshipped by women.

“Nice bikini by the way,” Jake spoke up, opening his eyes, bring a hand to his mother’s waist.

“You like it? It’s not too revealing is it?” Zapytała.

“Yeah I like it. It’s just right for you,” He smiled, twirling his index finger around the string of fabric at her hip. He followed the fabric to the middle, his thumb caressing the thong. He released it, his hand gliding across Lilly’s butt, and resumed extending his arm to his side.

“You got a nice body, mom. Naprawde robisz. You’re quite a sexy little thing,” He smiled, eyes closing one more, soaking in the sunlight.

Lilly’s heart was racing, “Well, th-thank you, sweetie,” she managed to get out.

Jake kissed her cheek, and un-wrapping her legs from his waist, pushed off, diving under the water. He emerged and climbed out of the pool, toweled off a bit and sat back in the sun.

Lilly remained in the pool, entering another meditative state, focusing on her goals and her wants. She swam over to the other side closer to where Jake was lounging. “We’re going to do it, sweetie. It’ll happen, I know it will,” she told herself, sliding her fingers down into her bottoms.

“Mmm, yes, It’s going to happen,” she said in her head, beginning to furiously rub her clit as she watched Jake lay there. “It’ll make things right once more,” she thought.

She immediately pulled her hand away from her crotch, when Judd arrived, home early from golf, “Jake come on let’s go!” he called out to his son.

They were going to an afternoon Miami Heat game, Jake had somehow forgotten about it.

“I’ll see you later tonight,” Jake told his mother, smiling, looking back to her as he walked inside.

***

Lilly felt unbelievably stupid, looking at herself bikini clad body in the mirror shortly after Jake and Judd left. “This is crazy,” she said out loud. “I’m not a whore.”

She chastised herself for attempting to masturbate in Jake’s presence. She sat on the edge of the bed, shaking her head, thinking about how she should just file for divorce and move on.

Later that night, she didn’t sleep in Jake’s bed, instead lying awake in her own, waiting for Judd to get home – as usual. It was later than she expected. She assumed Judd took his son to dinner after the game.



Rozdział 8

The next day she looked down at the bikini thinking she could give it to her cousin, Marie, but knowing it probably wouldn’t fit her well-endowed chest. Lilly opted to just bury it in her top drawer amidst her panties and socks.

Judd had taken Jake golfing that day, letting him sleep in the prior day. She saw neither of them until dinner time. It was pleasant, Jake chatting away about school, sports, and so on. He and his father got along fairly well.

Lilly still felt ashamed and stupid about her behavior in the pool, so she didn’t flirt or make inappropriate moves on her son. Jake played things cool, never asking her to sit on his lap, or making comments or moves on Lilly either.

Halfway through his week home, Lilly was restless. She was pacing in her bedroom after Jake had gone to the basement to sleep. Judd still wasn’t home, no surprise there, but over the past few days, desires, motives, anger had built up. She quickly removed her pajamas, underwear, bra, and headed toward Jake’s actual room down the hall.

“This is stupid, this is stupid! I’m not a whore,” She whispered, going through his drawer for a large t-shirt of his to put on. She found a plain white one, put it on, straightened it out, pulling it down to her thighs a bit and made her way to the basement.

***

“Hi sweetie,” she cleared her throat, standing in the guest room door way. Jake was lying on the bed, an arm above his head, reminding Lilly of a pose some sort of Ancient Greek deity might make for a statue.

“Oh hey, how are you?” Jake smiled.

“Good, I thought I’d sleep down here tonight, if that’s ok,” Lilly said, slowly approaching the bed.

“Oh course. Climb on in,” He said, sliding over, pulling a sheet back.

“Ahh there we go,” Jake groaned, putting his arm around his mother, pulling her in, feeling her warmth. Lilly smiled, resting her head on his bare chest, her hands instinctually trailed over his glorious body.

She closed her eyes, breathing him in, her hand gliding over his abs. She kissed his chest, slowly at first, which led to another kiss, and another. His chest was so well formed and hard. Lilly listened to Jake inhale slowly. She looked at his closed eyes and began kissing her way down to his stomach. Her mouth was quivering over it, guilt and regret leaving her mind – she wanted this man.

Nuzzling his stomach, followed by placing several kisses on it, caused Jake to moan, “Ah yeah.”

Lilly smiled, “Feel nice?”

“Yes it does,” he said, pulling her up, closer to his body, her head resting next to his. Doing this caused the t-shirt she was wearing to come up some, exposing her butt. Jake didn’t seem to notice and kept running his hand up and down her back.

He paused, lifting the shirt so his hand could get to her bare skin. Lilly was stuck in place, his large, warm hands gliding over her bare spine, stopping at the small of her back and going back up. He had no idea she wasn’t wearing panties. One inch or less movement southward of his hands, he certainly would.

“Mmmm,” Lilly moaned in his ear.

“Feel nice?” Jake asked like she did several minutes earlier.

“Oh yes,” Lilly breathed into his neck.

“Hey Jake you up pal?” His father asked, opening the door at the top of the stairs, Lilly gasping.

“Uh, yeah, what’s up?” He asked.

“Game is on, if you want to watch it,” Judd said.

“Sure, dad, yeah,” He said, sitting up. Lilly slid off him, watching him put a shirt on it.

“We’ll hang out some more, later mom,” Jake smiled cheerily, putting his shirt on over his shoulders, kissing her cheek and leaving.

She felt foolish again, walking around the pool area in the backyard. Lilly looked over into Denise and Wayne’s, knowing that Wayne wouldn’t have the guts to tell Judd of their little affair. She sat on the lounge chair, looking up at the moon, reminding herself to research the divorce process tomorrow.

***

The night before Jake was to return to school, Lilly had been drinking. She had resumed her normal ways the past couple days, avoiding anything sexual or flirtatious with Jake. But the hate, the anger toward Judd, the horny desire to commit the ultimate betrayal had built up once more.

“Let’s go swimming!” She excitedly told Jake, standing in her tiny bikini in the living room, after chugging another glass of wine.

“Nah, it’s kinda late isn’t it?”

“Nope, come on! We’ll have fun, let’s go!” Lilly said, grabbing his arm, pulling him along.

“Ok, ok! Let me change first,” He said.

“No you don’t have to,” Lilly said, but it was too late, he had already made his way to the basement door.

Lilly went to the kitchen, grabbing the bottle, and began chugging from it, moaning as she did. Her hand went into her bottoms, rubbing her clit as she chugged the wine, pretending it was a cock she was drinking from. She sat the bottle down and stumbled her way to the back yard.

She did a cannon ball into the pool, splashing Jake even more. She tackled him, splashed him, climbed onto his back, wrestled with him. Finally he grabbed her and took her to the deep end, her legs wrapped around his waist.

Quieting down, the crickets chirping, they stood there, Jake resting against the wall of the pool. Lilly looked into his eyes for a moment, before reaching behind her, undoing her bikini top clasp, and sliding it off her shoulders, revealing her breasts to Jake.

“Mom,” He looked to the sky, away from her.

“Oops,” she smiled.

“You ok mom? You’ve been acting a bit different this week,” Jake said, still not looking at her breasts.

“I’m great!” Lilly lied.

"Jesteś pewny? If you need someone to talk to – ”

“I said I’m fine!” Lilly snapped, grabbing his face and planting a long, sloppy, drunken kiss on Jake’s mouth. Afterward, she felt dizzier, her head spinning, laying her head on Jake’s shoulder.

“Here, mom, let’s get you inside. I think it’s enough fun for tonight,” Jake said, pushing her gently away and guiding her to the shallow end. He put his arm around her waist, assisting her indoors. He grabbed a towel and held her, drying her off, guiding her down to his bed.

“I love you,” He said, kissing her forehead. “Just rest here a bit, I’ll grab some water.”

Lilly wasn’t awake much longer. Her bikini top was still floating the pool.



Rozdział 9

After breakfast the next morning. Lilly quietly apologized to her son, who had slept in his bedroom upstairs. Jake brushed it off, telling her everything was fine, he loved her and he’d call her when he arrived safely back at school.

He arrived later that day, called his mother, and then called one of his professors, asking her if she was busy that night. She said she wasn’t, took Jake to dinner, and then rode him to mutual orgasms in her car.

Lilly was alone in the basement guest room, crying that night, missing her son, feeling foolish once more. The next morning she packed some things and headed to her Aunt Janet’s house, who also lived in Atlanta, about 40 minutes from Jake’s school. Lilly didn’t want to see him though; she didn’t want to see anyone. She left Judd a note saying she was headed to her Aunt’s for awhile.

She told her Aunt of her marital problems. Janet listened and comforted her, something she wished her mother had done.

After two weeks of staying there she figured she would call Jake.

***

"TAk! Yes!” the blonde senior, Gisele, was bouncing up and down on Jake’s cock in his dorm room. She collapsed on him, shaking with pleasure.

“Glad I could help,” Jake said. “Who is the mystery man you are attempting to throw people off the scent of anyway?”

Gisele got off him, cum dripping out of her pussy, “My uncle.” She grabbed her clothes.

"Naprawdę?" Jake said, slightly unsure she was telling the truth.

“Yep, since I was 18 and came here. He and I both date and have sexual partners so people in our family don’t think things are going on between us. I told you because I trust you not to tell anyone, you’re a great guy. Plus I’m graduating soon and I’ll be out of here!” Gisele said, sliding her thong up her legs.

“Huh, wow,” Jake said. He was shaken from his trance when his mother called.

Gisele, smiled, kissing his cheek goodbye. “See you later.”

***

He had dinner with his mother the night before she left. Jake told her he wished she would’ve called earlier so they could’ve hung out more. Lilly said she need some time alone.

They hugged each other goodbye and that was it. She lay awake in bed thinking about how horrible her

Podobne artykuły

Diabelski Pakt Rozdział 26: Zakon Marii Magdaleny (poprawiony)

Pakt Diabła przez mypenname3000 Prawa autorskie 2013 Rozdział dwudziesty szósty: Zakon Marii Magdaleny Odwiedź mój blog na www.mypenname3000.com. — Wejdź — powiedziałem do moich koleżanek zakonnic, zapraszając je do mojego pokoju hotelowego. Cóż, to właściwie nie był mój pokój hotelowy. Wczoraj wieczorem, kiedy przyleciałem do SeaTac z Miami, Providence zaprowadziła mnie do rzecznika ubezpieczeniowego nazwiskiem Curtis przy odbiorze bagażu na lotnisku. Flirtowaliśmy czekając na nasz bagaż, a on zaprosił mnie do swojego pokoju hotelowego. Kiedy Providence daje ci miejsce na nocleg, a do tego fajny facet, nie mówisz „nie”. W tej chwili Curtis był na konwencji w hotelu i nie spodziewałem...

6 Widoki

Likes 0

Tatuś nie może już odmówić swojej dziewczynie

Moja mama miała chłopaka, kiedy byłam bardzo, bardzo mała. Lubił bawić się z młodymi dziewczynami i bawił się ze mną za plecami mamy. To stworzyło we mnie popędy seksualne, które stale pojawiały się w okresie dorastania. Spowodowało to wiele psychicznej udręki i problemów, ponieważ nie wiedziałam, jak uwolnić się od tych pragnień, ale wiedziałam, że musi być sposób na zaspokojenie tych pragnień i ulżenie sobie. Po latach moja matka wyszła za Bruce'a, mojego nowego ojczyma. Mieliśmy bardzo fajne życie rodzinne, dopóki te popędy nie pojawiły się ponownie z pełną mocą. Powodem jest to, że jeśli w końcu powiedziałem mamie o swojej...

353 Widoki

Likes 0

Lepkie Krzyki

Miała około 5'6 cali, głównie nogę, ładną opaloną skórę, brązowe włosy do ramion. Miała ładny biust gdzieś w okolicach 36 lub 38 pełnych C. Miała na sobie czarną, krótką spódniczkę „fuck me” i różowy podkoszulek. Niektóre seksowne czarne 3-calowe buty z paskami. Wyszliśmy na fajną kolację, a potem poszliśmy na jakiś soczysty film o pisklęciu. Nadszedł czas, aby zabrać ją z powrotem do domu. Czułem się trochę rozczarowany tym momentem, że nie otrzymywałem żadnych wskazówek, że kiedykolwiek będzie druga randka. Wróciliśmy do jej mieszkania Odprowadziłem ją do jej drzwi Pochyliłem się, żeby dać jej całusa na dobranoc. Kiedy złapała mnie za...

357 Widoki

Likes 0

Obóz część trzecia niedokończona aktualizacja

Jonasz:- Celeste ja...ja jestem... Celeste:- „Jonah, to nie twoja wina, nigdy nie było, wszystkie rzeczy, które zrobiłeś, to nigdy nie były tobą, kontrolował cię, zmienił cię w coś, kim nie jesteś” Jonasz:- „Ale…” Celeste:- „Nie, ale panie, w końcu stajesz się bohaterem, musisz to dokończyć, dokończyć włócznię na dobre, chronić obóz i chronić siebie” Jonasz:- „Ale ty… ja… ja…” Celeste:- „Znam Jonaha i jest już za późno, żeby cokolwiek zrobić, ale chcę, żebyś zrobił dla mnie jedną rzecz, Jonah, chcę, żebyś był bohaterem, dokończ to, co zaczęłam i zabij Lance'a, chroń obóz, pokaż to Lance'owi bez względu na to, jak złe...

288 Widoki

Likes 0

Własność diabelskich banitów (część 3)

Rozdział 4: Rozpoczyna się łamanie Hannah Tak jak pomyślała Hannah, motocykliści skierowali się prosto do baru. Nie było ich tylko około godziny, ale kiedy wjechały na parking, Hannah zauważyła, że ​​stało tam jeszcze co najmniej 10 motocykli. Jej serce łomotało z przerażenia, gdy została wciągnięta z powrotem do dużej tawerny, z innymi Banitami tuż za nią. Kilku motocyklistów kręciło się w salonie i piło piwo, ale gdy tylko zobaczyli Hannah, wstali i poszli za nią na tyły. – Zabierz swoją nagą dziwkę – rozkazał Tank, popychając małą Azjatkę w stronę materaca, witając się z jednym z motocyklistów już w pokoju. „Co...

797 Widoki

Likes 0

DEMON Część 4

Obudziło mnie powtarzające się pukanie. Czy to znowu Jayce? Nie potrzebowałem jego bzdur tak wcześnie rano. Odrzuciłam kołdrę i wyszłam z łóżka, złapałam okulary i podeszłam do drzwi. Och, to ty. Ulżyło mi, że to nie Jayce prosił o więcej pieniędzy. To był Max, ta ukochana, którą porwałem dwie noce temu. Hej, Korra. Czy byłoby lepiej, gdybym odszedł? Zapytał uprzejmie. - Nie, wejdź. Zrobię ci jedzenie czy coś. Pomachałem mu do środka. – Byłeś zajęty – powiedziałam, ignorując małe ukłucie żalu w moim sercu. Wszedłem do kuchni, żeby zobaczyć, co mogę zrobić. Zrobiłem to, o co prosiłeś. Odpowiedział. „Mam jednak pytanie...

727 Widoki

Likes 0

Decyzje, decyzje

Wiele razy w swoim życiu będziesz musiał stawić czoła decyzjom, które mają poważne konsekwencje. Niektóre są oczywiście ważniejsze niż inne, ale każdy z nich będzie miał ogromny wpływ na kierunek Twojego życia. Kiedy wycofałem się i przesunąłem się po jej brzuchu, zastanawiałem się, czy podjąłem właściwą decyzję. Objęła mnie nogami, złapała mnie za kark, pociągnęła w dół i namiętnie pocałowała... Oczywiście nie miała żadnych skrupułów w tej sytuacji. Ale może posunąłem się za daleko. Może powinienem trochę się cofnąć i wyjaśnić okoliczności sytuacji, w której się znalazłem... Kiedy miałem 17 lat, byłem przeciętnym dzieckiem. Mieszkałam w domu z rodzicami, miałam dwa...

800 Widoki

Likes 0

Wszystko nie tak z

Wszystko nie tak z „Czy to był gwałt, jeśli ci się podobało?” wysłana przez TiedUpHeart Fikcja, Zniewolenie i restrykcje, Okrucieństwo, Dominacja/uległość, Narkotyki, Mężczyzna/nastolatka, Seks oralny, Gwałt, Niechęć, Romans, Klapsy, Nastolatek, Dziewictwo, Napisane przez kobiety, Młode Wstęp: Lise, uczennica drugiego roku, związała się z Alexem, który już ukończył szkołę średnią. Lise zerwała z Alexem. Ale kto wie, co może się wydarzyć na imprezie? 1: Imprezowanie? Rozdział I - Lise „Lise! Lisa! Elisabeth!!” Alex zawołał za mną, kiedy przechodziłem. Kontynuowałem marsz w szybkim tempie, dystansując się od mojego byłego chłopaka. 2: Wtf, nie bądź kutasem. 3: Nazywa ją Lise, niż Lisa. „Proszę Lise…...

657 Widoki

Likes 0

3 zła siostra

Nagle przyszły mi do głowy trzy specjalne listy. W.T.F pochopnie był ze mną pod prysznicem, a mój umysł pędził do tego, co powiedział izzy przed obiadem. „…jeśli dostaniesz choćby lodzika pochopnie, powiem wszystkim w tym pokoju, co zrobiłeś z tymi kobietami…” Cholera mruknąłem Max, wiem, że jesteś wściekły i przepraszam. Wiem, że zrobiłem źle, ale przepraszam. Doprowadzałem się do szaleństwa, myśląc, czy ty i mam nadzieję, że mi wybaczysz. Nagle wspomnienia tamtego wieczoru, kiedy stwierdziłem, że boi się srać oglądając film i jak po raz pierwszy znalazłem się z nią w łóżku. Wtedy prawie poszedłem prosto po nią, ale potem wróciłem...

525 Widoki

Likes 0

JJ: Ponowne spotkanie z tatusiem

Oglądał film w piwnicy, migoczące niebieskie światło sprawiało, że jego twarz wyglądała trochę obco. Mama wysłała ją z pokoju rodzinnego, miała jakiś wieczór przy winie z przyjaciółmi. Tatuś zwykle lubił być sam w wieczory przy winie u mamy… coś o zbyt wysokim poziomie estrogenu. Wiedziała, że ​​był dzisiaj trochę zrzędliwy, ale minęło tak wiele czasu, odkąd zwracał na nią uwagę. Jej koleżanki były na obozie letnim, a ona była znudzona i samotna. Podeszła do kanapy i oparła się o jej tył, leniwie szurając palcami po dywanie. W piwnicy było chłodniej, co stanowiło miłą ulgę od upału letniej nocy na górze, ale...

371 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.