Diabelski Pakt Rozdział 26: Zakon Marii Magdaleny (poprawiony)

174Report
Diabelski Pakt Rozdział 26: Zakon Marii Magdaleny (poprawiony)

Pakt Diabła
przez mypenname3000
Prawa autorskie 2013

Rozdział dwudziesty szósty: Zakon Marii Magdaleny

Odwiedź mój blog na www.mypenname3000.com.

— Wejdź — powiedziałem do moich koleżanek zakonnic, zapraszając je do mojego pokoju hotelowego.

Cóż, to właściwie nie był mój pokój hotelowy. Wczoraj wieczorem, kiedy przyleciałem do SeaTac z Miami, Providence zaprowadziła mnie do rzecznika ubezpieczeniowego nazwiskiem Curtis przy odbiorze bagażu na lotnisku. Flirtowaliśmy czekając na nasz bagaż, a on zaprosił mnie do swojego pokoju hotelowego. Kiedy Providence daje ci miejsce na nocleg, a do tego fajny facet, nie mówisz „nie”. W tej chwili Curtis był na konwencji w hotelu i nie spodziewałem się, że wróci przez kilka godzin.

"Czy jesteś głodny?" Zapytałam moje Siostry, zamykając za nimi drzwi: „Curtis za to płaci?” Zeszłej nocy byłam na szczycie Curtisa, ciesząc się jego wielkim kutasem w mojej cipce, gdy ujeżdżałam go w stylu kowbojki, kiedy zadzwoniła jego żona. Dupek rozmawiał ze swoją żoną, kiedy go pieprzyłem, obrzydliwą świnię. Ponieważ okazał się dupkiem-oszustem, nie czułam się źle, podbijając jego rachunek hotelowy.

– Och, Curtis – powiedziała czarna zakonnica ze swoim egzotycznym, afrykańskim akcentem. "Jest przystojny?"

„Ma najwspanialsze, niebieskie oczy, które sprawiają, że rozpływasz się w majtkach” – odpowiedziałam, czując się jak nastolatka po raz pierwszy od dziesięcioleci, plotkując z przyjaciółmi o chłopcach. „Ale proszę, zamów coś. Dupek jest żonaty.

„Ach, tak smutno widzieć przysięgę małżeńską tak łatwo złamaną”, zażartowała siostra Latynoska.

Zdałem sobie sprawę, że nie znam ich imion. Jedyną zakonnicą, jaką znałem, była siostra Louise, która została schwytana przez czarnoksiężnika Marka Glassnera. „Jestem Teodora Mariam. I... i tak się cieszę, że tu jesteś. Czułam, jak gorące łzy spływają mi po policzkach. Weź się w garść, Teodoro. Właściwie nie masz osiemnastu lat.

Latynoska zakonnica przytuliła mnie delikatnie, kołysząc jak matka. – Ciii, wszystko będzie dobrze, muñequita. Jestem Isabella Cecillia.

– Agnes Chibuzo – powiedziała afrykańska zakonnica i pocałowała mnie w policzek. „Bóg posłał nas, aby pomóc ci w twoich próbach, siostro Teodoro”.

Powąchałem. „Dziękuję, Siostry”.

— Teraz przez ostatnie dwadzieścia cztery godziny podróżuję prawie bez przerwy — powiedziała ze znużeniem Agnes. „To była długa podróż z Sierra Leone. Powiedz mi więc, dlaczego Bóg przez swojego sługę Gabriela przysłał nas tutaj”.

Powiedziałem im wszystko, co wiedziałem. Jak Siostra Louise próbowała egzorcyzmować czarownika Marka Glassnera i została schwytana przez ingerencję Lilith z Czarnego Księżyca. Jak nauczono mnie starożytnych modlitw i użyłam siostry Marka, żeby go zaatakować. Ale to się nie udało. Jego kochanek, drugi czarnoksiężnik, uwolnił go z więzi.

– Będzie o wiele bardziej bałagan, powiedział mi wczoraj Ramiel – dokończyłem. „Żołnierze będą potrzebni. Cztery i cztery i cztery.

Isabella skinęła głową. „Znowu przypomina Napoleona” – westchnęła Isabella. „Było nas trzech i każdy z nas związał czterech żołnierzy pod dowództwem Napoleona. Egzorcyzmowaliśmy Napoleona pod Waterloo. Jego pragnienie zostania cesarzem zostało zniszczone, przegrał bitwę. Na opalonej twarzy Isabelli pojawił się wyraz starego zranienia. „Siostra Eustace Mariam zginęła w walce”.

"Ile masz lat?" – zapytałem z podziwem.

„Urodziłam się w Roku Pańskim 1732” – odpowiedziała Izabela.

Zamrugałem, wiedziałem, że my zakonnice możemy praktycznie żyć wiecznie, ale większość z nas zmęczyła się walką po sześćdziesięciu czy siedemdziesięciu latach i przekazała swoje moce następcy. Jedyną zakonnicą, o której słyszałam, że miała ponad sto lat, była przełożona. „Czy kiedykolwiek zmierzyłeś się z demonem?” Z nadzieją zapytałem Isabellę.

– Nie – wyznała Isabella. – Pewnie dlatego jest nas troje. Ten czarnoksiężnik używa starożytnej magii. Isabella westchnęła ze znużeniem, pocierając twarz. „Szkoda, że ​​nie mamy z nami jednego czy dwóch mnichów”.

„Mnich?” Zmarszczyłem brwi. – Masz na myśli zakonnicę, taką jak my?

– Cóż, nie tak jak my – wyznała Isabella. „Kiedy Stwórca w swoim nieskończonym miłosierdziu dał swoim dzieciom środki do walki z przeciwnikiem, 144 otrzymało dar, połowa to mężczyźni, a połowa to kobiety. Prezenty mężczyzn różniły się od naszych. Byli żołnierzami. Otrzymałem moc do walki z demonami i potworami oraz do ochrony zakonnic w takich sytuacjach.

„Dlaczego nie słyszałem o żadnych mnichach?” Zapytałam.

„Ostatni mnich zginął w 1942 r., egzorcyzmując Hitlera” – ze smutkiem odpowiedziała Izabela. „Pięć zakonnic i mnich i wszyscy zginęli. Ale złamali moce Hitlera i alianci byli w stanie ostatecznie pokonać Trzecią Rzeszę”.

„Problemem z mnichami jest ich powołanie” – wyjaśniła Agnes. „Zbyt wielu zginęło w walce i nie było w stanie przekazać swoich uprawnień następcy. Zmalaliśmy również. Może zostanie nas tuzin”.

- Obawiam się, że koniec się zbliża - powiedziała żałośnie Isabella. „Jesteś ostatnią zakonnicą w Ameryce Północnej. W Ameryce Łacińskiej zostało nas tylko dwóch”.

— W Afryce mieliśmy cztery — powiedziała Agnes ze łzami w oczach. „Ale dwóch czarnoksiężników pojawiło się w Kongu, walcząc o kontrolę nad dżunglą, a my straciliśmy dwie siostry, które egzorcyzmowały ich w weekend. I słyszałem, że sama matka przełożona miała do czynienia z czarownikiem w Paryżu.

Matka przełożona była legendą. Podobno miała ponad tysiąc lat i mieszkała w Domu Macierzystym w Rennes-le-Château we Francji. Siostra Louise opowiadała mi szeptane historie o egzorcyzmach Matki Przełożonej od Vlada Tepesha do Rasputina i wielu innych okropnych mężczyzn i kobiet pomiędzy nimi.

Na twarzy Agnes pojawił się chytry uśmiech, wyciągnęła rękę i pogłaskała mnie po ramieniu. – A więc, Teodoro, opowiedz nam o tym Curtisie, któremu się pobłażałeś.

Rumieniec oblał moją twarz. Kiedy otrzymaliśmy naszą Ecstasy, papież udzielił ogólnych odpustów, wybaczając wszelki grzech, jaki możemy popełnić. Większość zakonnic, przynajmniej tak mi powiedziała Siostra Ludwika, wykorzystała okazję, by zgrzeszyć tak bardzo, jak to możliwe, zanim znów będzie musiała wstrzymać się od głosu.

– Ma obwód – powiedziałam z uśmiechem, przypominając sobie, jak dobrze czuł się jego kutas rozciągający moją cipkę, gdy ujeżdżał mnie zeszłej nocy. – Przyjechałem z nim dwa razy zeszłej nocy i jeszcze raz dziś rano.

— Ty niegrzeczna dziewczyno — powiedziała Agnes z mrugnięciem. Spojrzała na Isabellę. „Czy miałeś czas, żeby sobie pobłażać?”

Isabella zaśmiała się gardłowo. „Mieszkam w odległej wiosce w Gwatemali. Wiele godzin jazdy na lotnisko. Ten młody byczek, Miguel, zawiózł mnie na lotnisko. Miałem na niego oko przez kilka miesięcy, modląc się o misję, abym mógł sobie z nim pobłażać”. Na jej twarzy pojawił się uśmiech. „W drodze na lotnisko zatrzymywaliśmy się trzy razy, żeby mógł mnie zniewolić”.

– A co z tobą, Anges? Kogo pieprzyłeś? Zapytałam.

Jej uśmiech stał się niegrzeczny. „W Brukseli pieprzyłem się z tym uroczym młodym mężczyzną w toalecie na lotnisku podczas mojego postoju. A potem podczas lotu do Seattle z Chicago flirtowałam z piękną stewardessą o imieniu Sarai. Miała jedwabistą, ciemną skórę i najpiękniejsze usta. Twierdziła, że ​​to dobra muzułmanka, ale kiedy przyjechaliśmy do Seattle, ta dobra muzułmanka sprawiła, że ​​wył z rozkoszy w damskiej toalecie”.

Wszyscy zachichotaliśmy na to. Ale moja radość nie trwała długo, rozbrzmiewały w mojej głowie słowa Ramiela. Żołnierze są teraz potrzebni. Cztery i cztery i cztery. Mój uśmiech zniknął, westchnęłam i zapytałam: „Gdzie znajdziemy czterech żołnierzy?” Zapytałam.

— Opatrzność — ziewnęła Agnes i położyła się z powrotem na łóżku. Telewizor się włączył. „Przepraszam, usiadłem na pilocie”.

„...przejdź na żywo do szeryfa Erkarta, który ma wygłosić konferencję prasową na temat rosnącego skandalu Marka Glassnera, przyznaje jednostka SWAT Departamentu Szeryfów Hrabstwa Pierce” – powiedział prezenter w telewizji.

Usiadłam, a moje koleżanki zakonnice wpatrywały się w telewizor. Opatrzność, pomyślałem z uśmiechem.

Kamera wycięła się z pokoju z podium ozdobionym mikrofonami. Za podium wisiała pieczęć wydziału szeryfa hrabstwa Pierce, a na podium stanął wysoki, dystyngowany mężczyzna z czarnymi włosami siwiejącymi na skroniach. W pokoju błysnęły kamery, gdy usiadł na podium.

„Dobry wieczór” – przywitał się ze smutkiem szeryf. „Jestem tu dzisiaj z ciężkim sercem. Cały oddział mojej jednostki SWAT, jedenastu mężczyzn i jedna kobieta, zhańbiły się i zdradziły zaufanie opinii publicznej w moim Departamencie Szeryfa. Jak wszyscy wiecie, w czwartek, 13 czerwca, około 4:10 nad ranem FBI, przy wsparciu tej jednostki SWAT, dokonało nalotu na dom Marka Glassnera. Jak pokazały ostatnie zdjęcia, moi funkcjonariusze zachowywali się haniebnie i zostaną zawieszeni z wypłatą do czasu zakończenia śledztwa przez patrol stanowy.

— Bóg zapewnił — wydyszała Agnes.

- Amen - dokończyła Isabella.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Mark Glassner zafascynował całą jednostkę SWAT. Ramiel wyjaśnił zaklęcie, którego Mark użył, by związać swoich Thralli i uczynić ich odpornymi na nasze moce. Czar musiał być wykonany indywidualnie przez Czarnoksiężnika. Wyglądało na to, że Opatrzność mówiła nam, że jest tam dwunastu bardzo niebezpiecznych Niewolników, którzy leżą na wolności i czekają, aż moje Siostry i ja je zabierzemy.

– Amen – szepnąłem, gdy nadzieja wzrosła we mnie.

Ciche chrapanie przerwało moją zadumę i zachichotałem. Siostra Agnes spała na boku. Powiedziała, że ​​dotarcie do Seattle z Afryki zajęło jej prawie dwadzieścia cztery godziny. Biedak musi być taki zmęczony.

- Czy ona nie jest taka piękna? - szepnęła Isabella, opierając dłoń na moim udzie. Jej dłoń była ciepła i miękka, a rozkoszny dreszcz przeszedł przez moje ciało, kończąc na mokrym porwaniu. Isabella odwróciła się, by na mnie spojrzeć, na jej brązowej twarzy pojawił się uśmiech. – Ty też jesteś piękna, Teodoro – wyszeptała z hiszpańskim śpiewem, a ja poczułam ciepło na policzkach.

Usta Isabelli były pełne i wilgotne i wyglądały tak cudownie, gdy jej twarz zbliżała się coraz bardziej do mojej. Jej usta również były miękkie i czułem smak wiśniowego błyszczyka, gdy ssałem jej dolną wargę. Jej ręka przesuwała się w górę mojego uda, pod spódnicę, zbliżając się coraz bardziej do mojej zwilżonej cipki. Położyłem dłoń na jej jedwabistej nodze, ściskając jej udo i sięgając po źródło ciepła między jej nogami.

Jej majtki były jak satyna i potarłem krocze jej majtek i poczułem ciepło jej cipki. Wsunęłam majtki w rowek jej szczeliny, czując, jak jej wilgoć powoli przesącza się przez satynową tkaninę i pokrywa moje palce jej lepkim podnieceniem. Jęknąłem w usta Isabelli, gdy jej palce delikatnie pieściły moje koronkowe majtki i zadrżałem, gdy musnęła moją twardą łechtaczkę przez majtki.

Isabella przerwała pocałunek, oblizując usta i sięgnęła drugą ręką pod moją spódnicę i zaczęła ściągać moje majtki. Podniosłem tyłek, pozwalając jej zsunąć majtki w dół mojej nogi. Były żółte i koronkowe, klin wilgotny od mojego pragnienia. Isabella powąchała krocze, wdychając mój pikantny aromat, a potem wsunęła mi majtki do ust z niegrzecznym uśmiechem na twarzy.

„Nie chcemy obudzić siostry Agnes twoimi słodkimi jękami” – wyszeptała z niegrzecznym uśmiechem.

Odepchnęła mnie, rozłożyła moje uda, a ja jęknęłam, dźwięk stłumiony przez moje majtki, gdy lizała delikatny język przez moją szczelinę. Mogłam posmakować mojego smaku na moich majtkach i to dodało podekscytowania. Siedząca obok mnie siostra Agnes cicho chrapała, jej ładna, czarna jak węgiel twarz była o cal od mojej. Język Isabelli smakował mnie wszędzie, wciągając moje wargi sromowe do jej ust, strzepując moją łechtaczkę. Jej palce delikatnie rozwarły moje wargi sromowe, a następnie jej język wsunął się w moją dziurkę.

O Boże, to było takie niesamowite. Chwyciłam zieloną kołdrę i odrzuciłam głowę, gdy siostra Isabella zaspokajała moją cipkę. Och, kurwa, jej język wydawał się taki cudowny. Chciałem jej powiedzieć, jak bardzo sprawiała mi przyjemność, ale majtki wepchnięte w moje usta sprawiły, że zacząłem chrząkać i jęczeć. Byłem już tak blisko cummingu, moje biodra zaczęły się wić, gdy moja przyjemność rosła. Jej język wsuwał się i wysuwał z mojej dziurki, jej nos delikatnie ocierał się o moją łechtaczkę, każde muśnięcie zbliżało mnie coraz bliżej, aż krzyknęłam w moje majtki, gdy zalałem twarz Isabelli.

Isabella polizała moją cipkę po raz ostatni, a potem zeszła w dół, całując moją skazę, podnosząc mój tyłek i wsuwając pod mnie poduszkę. Jej oddech był ciepły na moim tyłku, a jej palce delikatnie rozciągały moje pośladki, a ja sapnęłam w moje majtki, gdy jej język dotknął mojego pomarszczonego odbytu. Niegrzeczny dreszcz przeszedł przeze mnie, gdy liznęła mój tyłek.

Jej język okrążył mój odbyt, a następnie przycisnął do ciasnego pierścienia. Jej język nacisnął i nacisnął, a następnie przesunął się przez zwieracz, poruszając się w moim tyłku. Znowu jęczałam w majtki, czując narastający drugi orgazm. Jej palce sięgnęły i uszczypnęły moją twardą łechtaczkę, zwijając mój mały guzek między palcami, wysyłając wstrząsy elektryczności po moim wijącym się ciele.

Kurwa, Isabella z pewnością wiedziała, jak sprawić przyjemność kobiecie. Zbliżała mnie coraz bliżej do drugiej spermy, a ona gotowała się, by być większa niż ostatnia. Jej język wsuwał się i wysuwał z mojego odbytu, wirując wokół mojego napiętego odbytu. Niegrzeczna dziwka robiła mi tyłek, a moja cipka była tak niesamowita. To niesamowite uczucie uwolnienia budowało i budowało, słodki Jezu byłam tak blisko, a potem rozkoszny dreszcz, mięśnie napinające się w moim tyłku i cipce, elektryczność przeszywająca moje ciało.

Dyszałam, a Isabella czołgała się po moim ciele. Wyciągnęła moje majtki z moich ust, a następnie pocałowała mnie delikatnie w usta i poczułem kwaśny smak mojego tyłka. Potem Isabella skuliła się przy mnie, położyła głowę na mojej piersi i zasnęła.

Trzy zakonnice, pomyślałam, tuląc głowę Isabelli do piersi. Mark nie miałby szans.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kiedy w czwartek rano biegłem wzdłuż Shaw Road, mój umysł wciąż dryfował do wczorajszego telefonu od Willow i wybuchowych wiadomości, które przekazała. Karen była w ciąży. Przez demona Lilith, nie mniej. Jej dziecko rosło szybko, prawie tydzień wzrostu w ciągu dnia, według Willow. Stres dorastającego dziecka sprawił, że Karen była tak osłabiona, że ​​przez połowę czasu była ledwo przytomna.

„Pomyśleliśmy, że najlepiej będzie usunąć embrion — wyjaśniła Willow — i wtedy pojawiła się Lilith. Ostrzegła nas, że życie Karen jest związane z rosnącym w niej dzieckiem. Jeśli dziecko umrze, Karen też.

To było cholernie frustrujące. Nie mogliśmy nic zrobić. Odkąd zawarłem Pakt, nigdy nie czułem się tak bezradny. Nawet wtedy, gdy Karen była na mnie, próbując egzorcyzmować moje moce. Nadal byłam w stanie wezwać Lilith. Ale ani Mary, ani ja nie mogliśmy zrobić absolutnie nic, tylko czekać, aż Karen urodzi, i martwić się, jaki problem może spowodować rosnące w niej to, co się w niej dzieje.

Zeszłej nocy siedzieliśmy przez godzinę z Karen i gdy raz się obudziła, uśmiechnęła się do nas, zanim straciła przytomność. Poinstruowaliśmy personel szpitala, aby nie zgłaszał jej niezwykłej ciąży i przez cały czas miał przy sobie jedną ze szmat. Gniew płonął mi w żołądku, gdy patrzyłem, jak moja Karen leży tak apatycznie, z tymi wszystkimi maszynami przyczepionymi do jej ciała. Złość na Lilith i złość na siebie za to, że jestem taka głupia.

Tej nocy, kiedy Lilith zaproponowała, że ​​wymieni sekrety magii za prostą cenę pieprzonej Karen, nawet się nie zawahałem. Jaka może być krzywda pozwalająca demonowi ją pieprzyć? Lilith uformowała kutasa ze swojej łechtaczki i powiedziała mi, że była taka napalona. Od wieków nie miała kobiety na swoim kutasie. Mogłem zrozumieć tę rozpaczliwą potrzebę wyrwania się niektórym dziewczynom. Wszyscy faceci to rozumieli. Nawet nie przyszło mi do głowy, że Lilith mogła mieć jakiś ukryty plan, kiedy pieprzyła się z Karen.

Ale była demonem, a Mary i ja nauczyliśmy się ważnej lekcji. Demon nigdy nic nie robi, chyba że w jakiś sposób mu to pomaga. Znajdą sposób, aby obrócić to na swoją korzyść. Więc dlaczego Diabeł dał mi możliwość przywołania Lilith? To nie była dobroć czy poczucie fair play. Z tego, co powiedziała mi Karen, Czarnoksiężnik nie przyzywał demonów ani nie używał magii od tysiąca lat. Diabeł czegoś ode mnie chce. Potrzebuje czegoś, co tylko ja mogę zrobić, czegoś, co daje mu tylko Czarnoksiężnik. A prawdziwe pytanie brzmi, czy w końcu przyniesie mi to korzyść, czy ugryzie mnie w tyłek, tak jak stała się prosta umowa Lilith.

Założyłem się, że ugryzie mnie w tyłek.

Kiedy Mary i ja wracaliśmy z klubu, zobaczyliśmy przyjeżdżających kilka ciężarówek. Nasze rodziny wykonywały nasze rozkazy i wprowadzały się. Wysłaliśmy dziwki, żeby poszły na pomoc, a poczucie winy mojej mamy skłoniło mnie do wnoszenia pudeł do jej nowego domu. Mary pomyślała, że ​​byłoby zabawnie patrzeć i robić nieprzydatne komentarze, dopóki moja mama nie wepchnęła jej w ramiona pudełka, a Mary, marszcząc brwi, była winna pomocy tak łatwo jak ja.

Do południa nasze rodziny się wprowadziły i wszyscy zebraliśmy się w domu, aby zjeść pyszne kanapki z sałatką jajeczną, które Desiree zrobiła na lunch. Kanapki były tak dobre, że postanowiłam wybaczyć Desiree, że wyszła z noszenia pudełek z resztą z nas.

– Sandy, Mark i ja potrzebujemy, żebyś pojechała z nami dziś po południu – powiedziała Mary mamie, połykając kanapkę. „Musimy powiązać kilku pilotów”.

O trzeciej umówiliśmy się na spotkanie z szefem HR w Alaska Airlines w celu sprawdzenia naszych pilotów. Wczoraj kupiliśmy od miliardera Gulfstream IV i zgodziliśmy się z Mary, że najbezpieczniejszym sposobem jest związanie naszych pilotów zaklęciem Zimmah. W ten sposób nie musieliśmy się martwić, że zakonnica dostanie się do naszego pilota i spowoduje, że rozbije nasz samolot z nami.

– Jasne – odpowiedziała mama. „Myślę, że rozpakowanie może poczekać”.

– Och, mamy mnóstwo czasu – powiedziała Betty, czule poklepując mamę po nadgarstku.

Betty była chyba dziewczyną mamy. Miałem problem z owinięciem mózgu wokół mamy i Betty. Przez całe moje życie mama była surową chrześcijanką i zaskakujące było to, że przez ostatnie kilka lat zdradzała mojego tatę z Betty Cooley. A teraz, kiedy mój tata nie żył, a mama i Betty, po lekkim szturchnięciu Mary, zamieszkały razem.

– Powinniśmy mieć bar-ba-que – zasugerował Sean, mój przyszły teść. „Miła, rodzina spotyka się, gdy wszyscy się zaaklimatyzują”. Miał Felicity, niewolnicę seksualną, którą dała mu Mary, kołysząca się na jego kolanie. Felicity była ubrana w najbardziej zdzirowaty, niegrzeczny strój uczennicy, jaki kiedykolwiek widziałam. Sean był nauczycielem w liceum i wyglądało na to, że przez te wszystkie lata nie molestował swoich uczniów z Felicity.

- Och, to brzmi zabawnie – wtrąciła się Missy. Missy była młodszą siostrą Mary, wciąż w liceum, która wyglądała prawie jak plucie Mary. Główną różnicą, poza wiekiem, były jasne, truskawkowoblond włosy Missy w porównaniu z ciemniejszymi, kasztanowymi włosami Mary.

"Poniedziałek?" Zapytałem Mary, myśląc, jakie mamy plany na ten dzień.

– Zaplanowałeś te próby na poniedziałek, prawda? – zapytała mnie Mary. Po tym, jak wczoraj wieczorem wróciłem do domu ze szpitala, spędziłem dwie godziny dzwoniąc do agencji policyjnych w hrabstwie King i Thurston, aby zaaranżować nową grupę kobiet, z których mogłabym ściągnąć więcej ochroniarzy. Mając do ochrony nasze rodziny i czającą się zakonnicę, chciałem więcej ochrony.

- Tak, możemy mieć bar-ba-que na stadionie Sparks i każdy może nam pomóc ocenić nowych ochroniarzy - powiedziałem kiwając głową.

– Jasne, brzmi fajnie – powiedział George. George był chłopakiem Shannon.

Shannon roześmiała się, przerzucając swoje ogniste rude włosy i łaskotała swojego chłopaka. „Ktoś tylko raz, żeby wyruchać kilka ładnych dziewczyn”.

– Cóż, jest jedna sprawa, którą musimy się zająć – powiedziała Mary. „Mark i ja mamy potężnych wrogów, a oni wykorzystaliby naszych bliskich przeciwko nam”.

Antsy, moja siostrzyczka prychnęła. – Opowiedz mi o tym – mruknęła. Zakonnice zaatakowały nas przez Antsy, próbując zerwać Mary i mnie.

— Tak, właśnie dlatego musimy cię chronić Więzem Zimmah — dokończyła Mary.

Rodzina poszła na górę i wcisnęła się do naszej sypialni. Była tam moja mama, jej dziewczyna Betty i ich niewolnica seksualna, Joy. I Antsy i jej niewolnica seksualna, Via. Wtedy rodzina Mary przyćmiła moją. Jej tata i jego niewolnica seksualna. Jej starsza siostra Shannon i jej chłopak oraz ich niewolnica seksualna, Starla. I mała Missy, jej chłopak Damien i ich dwie seksualne niewolnice Dawn i pani Corra. Pani Corra była nauczycielką Damiena, zanim uczyniłem ją niewolnicą seksualną Damiena, a mimo to nadal nazywał ją panią Corra, kiedy nią rządził.

Mary i mama rozebrali się do naga i leżeli obok siebie na łóżku, obie piękne. Maryja była pięknością młodości, sterczącymi piersiami i świeżą twarzą. Mama była gorącą mamuśką w wieku czterdziestu trzech lat. Posiadała dojrzałe piękno dojrzałości, jej ciało wciąż było napięte jak osiemnastolatka po codziennych ćwiczeniach, jej piersi wciąż śliczne, a jej twarz była seksowna i pewna siebie.

Wczołgałem się na mamę z rozpostartymi ramionami. „Mój chłopak jest już dorosły”, uśmiechnęła się, przyciągając mnie w swoje objęcia, jej dłonie chwyciły mojego kutasa i poprowadziły go do swojej cipki.

Obok nas Sean czołgał się po ciele swojej córki. — Jesteś taka piękna, Mary — szepnął.

"O Tato!" Mary uśmiechnęła się, ciągnąc go w dół i owijając nogi wokół jego talii. „Hmm, wsadź tego twardego kutasa w cipkę swojej słodkiej córki!”

Byłem w cipce mojej mamy, pieprząc mojego kutasa w nią i z niej, gdy jej usta chwyciły moje w pocałunku. Włóczyłem się po jej ciele rękoma, odnajdując jej piersi i ściskając je. Jej sutki były twarde, gdy potarłem je dłonią. Biodra mojej mamy uniosły się, by spotkać się z moimi pchnięciami, wbijając łechtaczkę w moją kość łonową. Czuła się niesamowicie. To była cipa, z której pochodzę, pomyślałem. A ta niegodziwa myśl sprawiła, że ​​seks był bardziej ekscytujący.

„Lubisz moją cipkę, tatusiu?” Mary gruchała. Brzmiała jak mała dziewczynka ze swoim ojcem, pytając go, czy podoba jej się jej sukienka.

– Tak, Mary – jęknął, wbijając się w jej cipkę. „Czujesz się taki ciasny”.

„Czy to jest znajome?” – spytała Mary z złośliwym uśmiechem. „Czy czujesz się jak cipa, która ujeżdżała twojego kutasa, kiedy miałaś zawiązane oczy w poniedziałek?”

Sean jęknął. "To byłeś ty? O rany, to było niesamowite.

„Tak niesamowite jak to?” – spytała Mary. Jej tata głośno jęknął. Nie byłam pewna, co zrobiła Mary, ale jej tata wydawał się uważać to za niesamowite.

Cała sytuacja była dla mnie zbyt ekscytująca, by mogła trwać długo. Nasze rodziny patrzyły, jak pieprzymy naszych rodziców. Moje pchnięcie stawało się szalone. „O Boże, mamo. Czujesz się tak dobrze. Jestem...och, kurwa...dojdę!”

„Daj mi to, Marku!” moja mama jęknęła jak rozpustna dziwka.

Uderzyłem jej cipkę mocniej, moje jądra zacisnęły się, a potem jęczałem, a moja sperma zalewała cipkę mojej mamy. Jej cipka skurczyła się wokół mojego fiuta i sapnęła, gdy ogarnął ją orgazm. Upadłem na nią, ciesząc się dotykiem jej cipki, gdy mój kutas zmiękł, ciepłem jej ciała, gdy naciskał pode mną. Uchwyciłem jej usta w pocałunku, a potem odwróciłem się, by zobaczyć, jak Mary jest ruchana przez ojca.

Mary spojrzała na mnie z uśmiechem na twarzy. Jej tata chrząkał na niej, pieprząc ją coraz szybciej. Podniósł się na ramionach, uderzając w cipkę mojej narzeczonej, a potem jego ciało napięło się i jęknął, gdy zalał cipkę swojej słodkiej córki. Mary drżała pod nim, jej piersi falowały, gdy wchodził do jej słodkiej cipki.

Zjechałam z mamy, a Sean z córką. Obie kobiety tam leżały, sperma wyciekała z ich świeżo zerżniętych cipek. Mary i ja zgodziliśmy się związać swoje rodziny. Nie chcieliśmy robić niewolników z naszych rodzin, tylko po to, by je chronić, więc powiedzieliśmy naszym rodzinom, że mogą ignorować nasze rozkazy. Pozwolił naszym bliskim mieć wolną wolę.

Shannon była pierwsza, czołgając się między nogami mojej mamy i łykając sok z cipki mojej mamy i moją spermę. Wymamrotałam „Zimmah” i poczułam, jak energia przywiązuje do mnie Shannon.

Antsy wczołgał się pod nogi Mary i lizał cipkę mojej narzeczonej, zbierając grubą kulę kazirodczej spermy i soków z cipki. – Zimma – zaintonowała Mary, a ja patrzyłam, jak dreszcz przechodzi między dwiema kobietami.

Jeden po drugim, członkowie naszej rodziny byli związani. Betty i moja mama przy Mary, a rodzina Mary przy mnie. Biedny Sean, nie lubił smakować mojej spermy, bez względu na to, jak piękna była cipka, która ją zawierała. A Damien po prostu zamknął oczy, polizał się jak tylko mógł, a potem odleciał, plując. Potem podążyła za nią Missy, a potem Dawn, pani Corra i Starla. Dopóki pozostał tylko George i wszyscy zwrócili się do niego.

– Shannon – powiedział George. „Zanim naprawdę stanę się częścią tej rodziny, chcę zadać ci pytanie”.

"Dobra?" – powiedziała Shannon z oszołomionym, pełnym nadziei, niedowierzającym uśmiechem igrającym na jej ustach, jej usta opadły, a oczy łzawiły z emocji. Przypomniałem sobie ten sam wyraz twarzy Mary, kiedy się jej oświadczyłem.

George upadł na kolana, chwycił ją za rękę i pocałował ją w dłoń. „Shannon, ostatnie dwa lata były najszczęśliwsze w moim życiu. Kocham cię, Shannon. Jesteś moim światem. Najmilsza, najsłodsza dusza, jaką kiedykolwiek spotkałem. Will... Głos George'a załamał się i odchrząknął. "Wyjdziesz za mnie?"

- Tak - wyszeptała Shannon, a łzy popłynęły jej z oczu. „O tak, tak, tak!”

George wyciągnął różowozłoty pierścionek z dużym brylantem. W opasce znajdowały się mniejsze brylanty. Ręka Shannon drżała, gdy George wsunął pierścionek na jej palec. Kiedy wstał, zarzuciła mu ręce na szyję i para się pocałowała. Wszystkie kobiety w pokoju miały zamglone oczy. Kiedy George przerwał pocałunek, wczołgał się między nogi mojej mamy i nie zawahał się, gdy lizał.

Kiedy Mary i ja ubieraliśmy się na spotkanie, obserwowaliśmy, jak rozpoczęła się zaimprowizowana rodzinna orgia. Wszystko zaczęło się, gdy Missy przycisnęła się do swojego taty, mówiąc: „Czy to moja kolej na pieprzenie?” z ogromnym, psotnym uśmiechem na twarzy.

– Ale… – wybełkotał Sean. Sean był pod moim rozkazem, aby być dostępnym do pieprzenia Mary dla zaklęcia Zimmah i był odporny na ruchanie swojej najmłodszej córki. Ale Missy miała sto funtów nastoletniego entuzjazmu iz pomocą swojej seksualnej niewolnicy Dawn pchnęła Seana z powrotem na łóżko. Usiadła okrakiem na swoim tacie, prowadząc jego twardego kutasa do swojej ciasnej, nastoletniej cipki i zaczęła go ujeżdżać, wykorzystując całą technikę, której jej nauczyłem, aby zadowolić mężczyznę.

George i Shannon wymknęli się na nasz prywatny balkon, a nowo zaręczona para namiętnie pieprzyła się na naszym fotelu. Betty i Antsy leżeli na łóżku, całując się obok Seana i Missy, podczas gdy moja mama czule się przyglądała. Damien miał duże cycki swojej pani Corry na swoim kutasie, gdy patrzył, jak jego dziewczyna, Missy, ujeżdża swojego tatę. Via, Joy i Starla wsunęły się w łańcuch na podłodze, każda dziwka pożerała cipki drugiej.

Westchnąłem, kiedy wychodziliśmy. — Będą inne orgie — pocieszyła mnie Mary, napierając na mnie.

– Nie pieprzyłem żadnej z ich niewolnic seksualnych – jęknąłem. „Cóż, pieprzyłem Felicity, ale nie pozostałą piątkę.”

— Mnóstwo na to czasu, Mark — zbeształa mnie Mary, popychając mnie w dół po schodach. „Ale mamy spotkanie z architektami i wywiad pilotażowy. Jestem pewien, że znajdziesz dla siebie całkiem nową damę do pieprzenia.

Uśmiechnąłem się, Mary zawsze znajdowała jasną stronę sytuacji. – No cóż, taki jest plan.

Zanim udaliśmy się do siedziby SeaTac do Alaska Airlines, spotkaliśmy się z architektem, aby zaprojektować naszą rezydencję. Mary rozmawiała z nimi przez telefon przez ostatni tydzień, wypracowując specyfikacje, a architekci mieli już gotowe pierwsze koncepcje. Wykonali kawał dobrej roboty, projektując dużą, centralną rezydencję i pięć mniejszych pensjonatów dla naszych rodzin na tyłach posiadłości. Była też stajnia, Mary chciała mieć konie i basen oraz rozległą architekturę krajobrazu. Mary wprowadziła kilka krótkich poprawek i architekci zaczną sporządzać plany. Miejmy nadzieję, że za miesiąc będziemy mogli rozpocząć prace budowlane.

Biura Alaska Airlines znajdowały się na International Boulevard na południe od lotniska SeaTac. Zaparkowałem Mustanga i miałem 01 i 09, nasz ochroniarz na podróż, czekaj w białym samochodzie 01 State Patrol. Wziąłem Mary pod ramię i moja mama poszła za nami. Wnętrze było dobrze umeblowane, na podłodze wytłoczono logo Alaska Airlines z twarzą Eskimosa, a po rogach kilka roślin doniczkowych.

"Jak mógłbym panu pomóc?" – spytała recepcjonistka, tęga kobieta w średnim wieku o imieniu Angela.

— Tak, jesteśmy tutaj, aby zobaczyć się z panem Ledford — powiedziałem. „Jestem Mark Glassner”.

Recepcjonistka zadzwoniła na górę i wysłała nas samych. „Piętro czwarte, idź w lewo od windy. Nie możesz przegapić jego biura.

„Pamiętasz ostatnią windę, którą jechaliśmy?” – spytała Mary z chytrym uśmiechem, gdy nacisnęłam przycisk czwartego piętra.

– Tym razem nie ma dziwki z windy – zaśmiałem się. Tak poznaliśmy Violet, jedną z naszych dziwek. Zabrałem jej dziewictwo w hotelowej windzie Four Seasons, jak sądzę, w Seattle.

Moja mama spojrzała na mnie, marszcząc brwi na swojej pięknej twarzy. "Co?"

– To nic takiego, Sandy – zapewniła ją Mary. „Tylko wewnętrzny żart”.

– Jasne – odparła Sandy, kiwając głową.

Winda zadzwoniła i wysiedliśmy na czwarte piętro. Biuro Monroe Ledford znajdowało się w korytarzu, przez otwartą przestrzeń pełną boksów, przy zachodniej ścianie budynku. Miał na sekretarkę mysią kobietę o niezwykłym imieniu Richmal. – Oczekuje pana, panie Glassner.

— Richmal, po prostu ignoruj ​​wszelkie dziwne dźwięki, które słyszysz, dobrze — powiedziała Mary z przyjaznym uśmiechem.

– Jasne, panienko – pisnął Richmal.

Monroe miał obszerne biuro, duże mahoniowe biurko i ścianę pokrytą szafkami na akta. Siedem kobiet w niebieskich kurtkach i spodniach pilotów kuliło się w kącie, rozmawiając ze sobą i rzucając nam zaciekawione spojrzenia, kiedy weszliśmy. Monroe wybiegł zza biurka, przysadzisty mężczyzna w drogim garniturze. Jego twarz była okrągła, gruby zwisał mu spod podbródka, a na twarzy dominowały duże czarne okulary.

– Dobrze poznać pana osobiście, panie Glassner – przywitał się Monroe. — Zebrałem kandydatów tak, jak pan prosił, sir.

- Dziękuję, możesz poczekać przy biurku sekretarki i nie przychodzić tutaj, dopóki nie wyjdziemy – powiedziałam mu, potrząsając jego wilgotną dłonią.

„Ach, oczywiście, proszę pana” – zaśmiał się Monroe. „Cóż, wszyscy są doskonałymi pilotami i nie będziesz rozczarowany tym, kogo wybierzesz”.

— W porządku, panie, ustawcie się w kolejce — powiedziała Mary szorstko.

Moja mama, trochę nieswojo, usiadła przy stole. – Wszystko w porządku, mamo – zapytałem, gdy Mary ustawiła pilotów w kolejce.

„To po prostu… przytłaczające, jak wy dwoje przejmujecie kontrolę nad sytuacją” – przyznała mama. – I zamierzasz, co… pieprzyć te kobiety?

Wzruszyłem ramionami. – Nie wszyscy – przyznałem. Kilka kobiet było po prostu nie dość ładnych. Jasne, były to przystojne kobiety, ale Mary i ja miałyśmy swoje standardy. – Będą się dobrze bawić, mamo. Więc po prostu zrelaksuj się, dobrze?

Ona westchnęła. „Dobrze, Mark”. Wierciła się na swoim miejscu. – O rany, zamieniam się w taką dziwkę – mruknęła, przyglądając się kobietom.

– Może mamo – powiedziałam, pocierając jej ramię. – Ale to świetna zabawa, prawda? – zapytałem z uśmiechem.

Moja mama zaśmiała się i pocałowała mnie w grzbiet dłoni. – Twoja narzeczona zacznie bez ciebie – zauważyła mama.

Spojrzałem na dwie przystojne kobiety wychodzące przez drzwi. — W porządku, rozbierz się — poleciła Mary pozostałym pięciu. – I przygotuj się na pieprzenie. Wszyscy chcecie nas zadowolić i zostać wybranymi na jednego z naszych pilotów. Podszedłem do niej, a ona szepnęła: „Czy wszystko w porządku z twoją mamą?”

– Tak, mama po prostu nie jest do tego przyzwyczajona – odpowiedziałem.

Piloci rozbierali się. Wszyscy nosili najnudniejszą bieliznę, z rozczarowaniem dowiedziałem się. Wysłaliśmy jeszcze dwa opakowania; jeden miał brzydką bliznę po cięciu cesarskim, a tyłek drugiego był pokryty cellulitem i wyglądał na pomarszczony jak suszona śliwka. Pozostałe trzy były wspaniałymi kobietami po dwudziestce i na początku trzydziestki.

Joslyn była czarnowłosą kobietą, smukłą, o ciemnej, śródziemnomorskiej karnacji i błyszczących zielonych oczach. She had a nice set of round breasts topped with dusky nipples. Her belly buttoned was pierced with a small, golden charm set with a ruby and her pussy was shaved, revealing fat, dark pussy lips.

Duana was another black-haired woman, tall with Nordic cheekbones. Her breasts were small and perky and she had a thick, black bush between her legs. Her legs were toned and tanned from sunbathing, there were patches of pale flesh around her breasts and her crotch from her bikini.

Lynda was a strawberry-blonde with deep, blue eyes. She was short and curvy, with large, pillowy breasts with some of the biggest, fattest nipples I had ever seen, each pierced with a thick, gold ring. Her pussy was shaved, save for a triangular patch of reddish hair above her clit.

I walked over and hefted Lynda's large breast, feeling the weight and gave her nipple piercing a tug bring a soft gasp to Lynda's mouth. Mary was running her fingers through Duana's thick bush, the tall woman shuddering as Mary must have found her clit or maybe her wet hole. Joslyn was looking a little lonely and so was my mom, so I pulled her to me and whispered in her ear.

Joslyn swayed back to my mom. Mom swallowed, licking her lips as the dusky beauty reached her and sat on her lap. “I...I have a girlfriend,” my mom protested, as Joslyn kissed at her throat.

“It's just sex, Mom,” I said, pushing Lynda down to her knees. “I have a girlfriend, too.”

Mary giggled as Duana was unbuttoning her blouse, exposing Mary's freckled breasts. The tall pilot sucked Mary's nipple into her lips. “Betty knows you love her, that's all that matters, Sandy. Everything else is just fun.”

My zipper rasped down and eager hands reached into my pants, pushing down my boxers, to find my hardening cock. Mom relaxed and was kissing Joslyn, her hands sliding up to cup the dusky woman's breast and rolling her dark nipples between her fingers while Joslyn purred in pleasure. Lynda's mouth engulfed my cock, sucking my dick until I was fully hard in her mouth. I looked down at her pillowy tits and just had to feel those about my cock.

I pulled my cock from her mouth, grabbed the fat ring pierced through her left nipple and pulled Lynda to her feet and led her over to a chair and set down. “You ever given a guy a titty fuck?” I asked her.

She smiled wickedly. “A few.”

Lynda knelt down and placed her pillowy tits around my cock, squeezing them about my shaft and started to slide them up and down. Her gold rings piercing her nipples swung up and down, glinting in a shaft of sunlight that fell across her tits. Her blue eyes stared up at me, eager to please, and her strawberry-blonde hair fell loosely about her shoulders, a splash of color against her pale skin.

Mary sat in the sit next to me, spreading her legs and cooing in pleasure as Duana dove into her cunt, licking stiffly at her pussy. “C'mon, slut, you can do better,” Mary complained. “Your a woman, just lick and touch me wherever you'd like to be touched down there.”

“Okay,” Duana murmured and spread Mary's lips open and licked her tongue through Mary's slit, sliding her tongue into Mary's wet pussy. She swirled her tongue around the sucked Mary's labia into her mouth, rolling the wrinkled lips between her lips as Mary moaned in appreciation.

“Getting better,” Mary encourage, then sighed in pleasure. “Definitely getting better.”

I glanced back to see my mom was sitting on the desk, her jeans pulled off, her firm ass flexing as she squirmed in pleasure. I guessed Joslyn must be going down on her. My mom pulled her loose, striped shirt over her head exposing her smooth back and white bra. She reached behind her and unclasped the bra. As the white material fell away, I could just see the slope of her right breast and the hint of her pink nipple.

“Ohh, that feels nice,” Mom moaned on Joslyn's tongue. Her arms moved and I realized mom was playing with her breasts.

“How's your titty fuck?” Mary asked with a smile.

“Nice,” I told her. Lynda's tits felt amazing on my cock as she formed a tight tunnel between her soft tits. I started fucking my hips up, rubbing my cock faster through the valley of her breasts. Mary's eyes were fixed on my cock, the head would appear up from between her tits then disappear back down. Pre-cum glistening on the tip, smearing on Lynda's melons.

“Is Duana giving you good head?” Zapytałam.

Mary rolled her eyes. “She's getting better! She...ohhh, yeah. She's definitely getting better,” Mary purred.

“Oh, man!” gasped Mom. “Oh, Mark, her tongue feels so amazing. I can't wait to try some of what she's doing to my pussy on Betty when I get home! Oh, wow! Mmmhh, oh crap! Yes, yes, oh yes!”

Lynda started licking my cock head when it got close to her lips, her tongue roughly sliding across the tip sending a shudder of pleasure through my body. Another lick, another shudder, and then my cock was back in the pillowy softness of her breasts and then was back out and another delicious lick, another delicious shudder. “Fuck that's amazing!” Sapnąłem. “Keep licking, slut!”

Lynda giggled. “Glad you...” lick, “...like it!”

Mary was panting next to me, grinding her cunt into Duana's face. “Oh yes, fucking suck my clit, whore! O kurwa! O cholera! Here it comes, slut! Drink my cum!”

My mom sat in the chair on the other side of me, naked and flushed. Her eyes focused on my cock appearing and disappearing between Lynda's breasts. I was getting closer and closer to cumming. My balls were so close to flooding Lynda's breasts with my creamy spunk. Just a few more licks and...I groaned, my face clenched as I spilled onto her tits.

“Fuck, that was nice!” Jęknąłem.

Lynda was panting, to, white cum coating her face and tits. She released her breasts and my cock slid out of her tight embrace. Mary knelt down and licked a line of my cum up Lynda's tit. Then she looked at my mom, hefted Lynda's other, cum covered tit invitingly. My mom licked her lips and then knelt down and licked my cum up Lynda's breast, up to her neck and then she was kissing Lynda on the lips.

My cock was achingly hard watching my mom and my fiancee lick my cum off this woman. They were pressing her down onto her back, their tongues devouring my cum. Mary licked her way up to Lynda's face as Mom licked back down to her breasts, sucking a fat nipple and gold ring into her mouth as Mary kissed Lynda on the lips. Then Mary was straddling her face as Mom licked lower and lower, down to Lynda's shaved cunt.

“Duana, lick my mom's cunt,” I ordered and then I grabbed willowy Joslyn and bent her over the desk.

Joslyn's cunt was shaved bare, her labia large and engorged and felt amazing as I rubbed the head of my cock on them before I found her hot, wet hole and slid inside her, groaning as her velvet cunt swallowed my cock.

“Ohh, that feels great,” Joslyn moaned. “Umm, you got a nice feeling cock, stud.”

“You got a nice feeling cunt,” I moaned, pulling back and thrusting in again and again. “Fucking wet and tight, just the way I like my pussy!”

“Then give me a good fucking, lover!” Joslyn purred. “I could use a nice cum! Haven't had one yet, today!”

“You have to cum everyday, slut?” Zapytałam.

“If not, then the day was wasted.” I liked her philosophy. If I haven't came a dozen times in a day, it was definitely wasted. “I need a nice, fat cock to stretch my poor little pussy until I explode!” dyszała.

I started thrusting faster and faster, enjoying her wet depths. I glanced behind me, Mary was riding Lynda's face and my mom was devouring Lynda's cunt. Duana knelt behind my mom and started fingering her cunt. Duana bent her head down, planting her face between my mom's ass cheeks and began to rim Mom's ass. What a naughty slut.

“I'm going to pee in your mouth, and you're going to love it, right slut?” Mary asked.

“Oh yes,” moaned Lynda. “I've masturbated so many times to water sports vids! Fill my mouth with your delicious pee.”

Mary sighed as her urine splashed into Lynda's mouth, the pilot drinking her piss eagerly. I slammed into Joslyn's cunt faster and faster as I watched my fiancee piss into another woman's mouth. When Mary finished pissing, she moaned as Lynda licked her pussy clean, her tongue digging through Mary's slit. Lynda was moaning beneath Mary, her body writhing and fresh cunt juices flooded my mom's mouth as she came.

My mom drank all of Lynda's juices and then shuddered on Duana's tongue. “Yes, oh yes, I'm cumming! Umm, that feels so amazing!” Mom turned around, stroking Duana's face. “Oh, thank you for that amazing orgasm.”

I came in Joslyn's cunt as I watched my mom french kiss Duana, her face sticky with Lynda's juices. Mary's ass jiggled beneath her bunched up skirt as she ground her pussy on Lynda's face, her unbuttoned blouse slid off her right shoulder, exposing her pale, freckled shoulder. Her auburn hair, tied in a ponytail, swayed about as she tossed her head about, her moans of pleasure growing louder and louder.

My mom's ass was pointing at me, as tight as any teenagers, her hairy bush matted with desire, her pussy pink and swollen with pleasure. I knelt behind her, running my hands about her firm cheeks. Mom broke her kiss with Duana and glanced over her shoulder at me, her eyes falling onto my hard cock.

“You're so beautiful, Mom,” I murmured.

“Prettier than your fiancee?” my mom asked with a grin.

“A close second, Mom.” My cock was poking at her tight ass, sliding down, leaving a streak of pre-cum across her firm cheeks and down through her silky hair. I found her hot, wet hole, rubbing my cock's head on her swollen labia, enjoying the feel of her silky nether lips.

“Umm, good answer, son,” Mom groaned as my cock entered her slowly.

“He's the best!” moaned Mary. “Umm, this slut sure knows her way around a snatch! You keep doing that and...ohhh that's nice! Fuck, fuck, yes! Otóż ​​to! Oh, God, I'm cumming! You nasty, fucking slut! Ohh, that was nice.”

“Thank you for fulfilling my fantasy,” moaned Lynda as Mary crawled off of her.

Mary pressed her body against my back, hugging me from behind as I fucked my mother. Her breasts were soft pillows topped with her hard nipples, her silky bush tickled my ass. Her arms wrapped around my waist and her lips were wet on my neck.

“Who are you thinking of keeping for our pilots?” she whispered into my ear.

“Lynda for sure,” I moaned. “Those fucking nipple rings.”

Mary laughed. “I love a slut that drinks my piss.”

“Joslyn is the prettiest,” my mom moaned, thrusting her hips back into my cock. With Mary pressed behind me, I couldn't fuck Mom as hard I liked, but goddamn my mom knew how to work her hips to get a man off.

Joslyn was beautiful, with her dusky, Mediterranean skin her brilliant green eyes. “She was a great fuck,” I pointed out.

Mary nipped at my ear. “Joslyn and Lynda then.”

“Yeah,” I panted. “Mmh, Mom, you know how to fuck!”

Mom laughed, a rich throaty laugh, slamming her ass back into me. “You're not to bad yourself. Umm, my baby boy grew up to have a nice cock!”

“Cum in your slutty mom's pussy,” Mary whispered into my ear. “Fill her up with delicious spunk.”

“Give me your cum, Mark!” Mom moaned. “Fill your mommy's womb with your sperm. It's so wonderful to have you back inside me! O kurcze! Crap!”

My balls were tightening, my orgasm was building. I felt Mom's cunt spasm on my cock as she came, slamming her ass back into me and I groaned, “Fuck, that feels so amazing, Mom! O kurwa! Here it fucking cums!” My balls unloaded, flooding the very pussy that made me with a flood of cum. Mom slumped forward, rolling onto her back, her legs spread obscenely open, my cum oozing out and matting her brown fur.

“Joslyn and Lynda, you're going to be our pilots,” I ordered. “You'll live at the hanger, stay within fifteen minutes of the plane at all times. You will love Mary and myself as your masters, and love each other. Duana, never speak of this to anyone, you can get dressed and go.”

Joslyn moved over to Lynda and stroked her face. “I never noticed how beautiful you are,” she whispered and kissed Lynda with passion.

“Ladies,” I barked, interrupting their kiss, “get over her and take a lick from my mom's cunt.” Lynda was first, bending down and taking a single lick as I uttered, “Zimmah,” and felt the energy run from my mom into Lynda and myself, binding Lynda's to me permanently. Lynda stared at me in awe as Joslyn took her place and took her lick and was bound to me.

“You two, go home gather your stuff and head to Thun Field, hanger 18,” I told her and pulled a pair of keys out of my pocket, tossing it to them. “The Gulfstream has already arrived. From now on, you'll live in the plane. There's a comfy bed for the two of you too enjoy, internet, satellite TV. Just remember, always be within fifteen minutes of the plane.”

“Yes, Master,” Lynda nodded and then gave Joslyn a wicked smile. “A bed to share, huh? I'm sure we can find some stimulating way to pass the time.”

My phone rang and I fished it out of my pocket, glancing at the caller ID. “You found Brandon?” Zapytałam.

“I found out where he went,” Doug Allard answered. Doug was a P.I. hired by Brandon Fitzsimmons to spy on us, causing all sorts of problems when Brandon sent the media the results of his spying. We caught Doug and turned him to our side and sent him after Brandon. “He flew from San Francisco to London and from there he caught a plane to Toulouse, France. He landed in Frances about two hours ago.”

“What's in France?” I asked aloud, frowning.

“The book,” Mary grasped. “One of the books is in France.”

Mój żołądek zatonął. Who knew what sort of problems Brandon having the book would cause. “Doug, Brandon's headed for Rennes-le-Château, the Motherhouse of an order of nuns. The Order of Mary Magdalena. You must stop him from getting a book, the Magicks of the Witch of Endor. Do whatever it takes to stop him.”

“Okay, Mr. Glassner.”

I wanted to go after Brandon myself. But he was going into the heart of the lion's den, the Motherhouse of the Nuns. Who knew how many of those bitches would be there. It was far too dangerous for either Mary or myself to go anywhere near Rennes-le-Château.

“Mary, where was that third book at?”

“Um, with some noble. An Altgrave, I think he was called.” Złapała telefon. “In Cologne, Germany.”

“I need to speak with him, make sure he understands not to let Brandon so much as see that book.”

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

“Hey, Kaeden,” Illness, the barkeep at the Lucky Cowgirl greeted me as I sidled up to the bar.

Illness wasn't the name he was born with, just the name everyone called him. “Because I'm so Ill, man, you know, cool,” he would say in his gravely, burnt-out voice, sounding like an aging rocker who partied to hard in his twenties and lived to regret it.

“A pint of Sam Adams,” I said, sighing as I sat down on the barstool.

“You one of the...” He left the end of his question hanging. The empty look in my eyes answered his question. “Rough, man. Real rough.” He finished filling the pint and set it down in front of me. “So, did it really happen?”

Wzruszyłem ramionami. My PBA rep told me not to talk about it. Fuck, I'm not even sure what really happened. One minute, I was storming this Mark Glassner house on loan to the FBI, and the next thing I knew Mark Glassner was leading me and rest of my SWAT unit out of the house. And then this fine-ass girl, naked, with bubble-gum pink hair and this voluptuous Latina were leading me upstairs and fucked my brain out.

And now I was probably out of a job. And maybe facing prison time. Accepting sexual favors as a bribe, Internal Affairs called it. So here I was, back at the Lucky Cowgirl, to drown my sorrows. I hadn't been in for two weeks and I was hoping to get lucky like the last time I was here, to maybe take my mind off my problems with some female companionship. Hell, maybe that gal would be back.

Nearly two weeks ago, on a Friday, this vivacious blonde name Erin had waltzed in, flirting outrageously with me and a few of my drinking buddies. We were drawn to her, she was just so fucking sexy in her tight jeans and revealing top. And she just ate our attention, touching us, laughing at our bad jokes. I grew more and more bold and soon it was just me and her at the bar and she let my hands roam everywhere. When I whispered in her ear that I wanted to fuck her brains out. She laughed and suggested the bathroom. I gave her a good fucking all while this creep listened to us from the next stall.

And then she asked me to go get some drinks and I waited at the bar while she cleaned herself up. And waited, figuring she had to reapply her make-up. You know women. When she did emerge, she was with this other guy, her arm wrapped around him, clinging tightly to him. They clearly knew each other, her boyfriend maybe and I just stood at the bar like an idiot realizing that the guy must have been the creep in the next stall. They were like playing at cheating or something. It was straight out of letters to Penthouse.

After the day I had, I wouldn't mind banging Erin again. Her guy could watch for all I cared. I just needed something nice to happen to me, today. I just needed something pleasant to help me forget what a shithole my life just became. All the hard work, all the sacrifices to become a SWAT officer. It cost me my marriage to Sally and a few girlfriends since. All of it flushed down the shitter and I couldn't even begin to understand why any of us did it.

“Why so down, handsome?” a tall, African American woman asked, sitting on the barstool next to me. Her accent was strange, like she was an actual African, from Nigeria or something. She was beautiful, young, with coal-black skin and short, curly hair. Her lips were big and smiling beautifully.

Parsknąłem. “I'm in a lot of trouble.”

“Oh, how sad,” she consoled, placing her hand on my arm, stroking me gently. “Maybe I could make it all better.”

“Oh, how?” I asked, eying her up and down. She was fucking gorgeous.

She smiled promisingly. "Co pijesz?"

“Sam Adams.”

“Buy me one, and we'll see if I can't make you forget all about your problems,” she promised, her fingers running up my arm to my biceps. “Mmhh, you work out. I love a man with big muscles.”

“I'm a SWAT officer,” I told her. Some women got off on banging cops, badge bunnies we called them. And the way this woman's eyes lit up, she was definitely a badge bunny.

“How exciting,” she purred. Illness set a pint before her and she took a deep gulp. “It must be very stressful, all that danger.”

“Oh, very stressful,” I said with a shrug. “But, I live for the danger.” I used that BS on so many ladies, they lapped it up.

Her laugh was throaty and exciting. “And how do you relieve all that stress. I bet it just gets bottled up inside you, begging to be released.”

“Oh, I could think of a few ways to relive the pressure,” I smiled.

“Your hand, non?” she asked archly.

I laughed, it felt good to laugh. “Sure, but there are definitely more pleasant ways to relieve the pressure.” I took a drink of my beer. “Of course, they require someone's assistance.”

She sipped her beer, her pink tongue licking foam off her upper lip. “I have been told I am very skilled at relieving stress.”

My cock was rock hard in my pants. God, I loved this bar. I had never met a girl as easy as Erin, but this African chick was giving that slut Erin a run for her money. Well, it worked last time, so I leaned over and whispered, “I want to fuck your brains out. Right now.”

She stood up, her smile eager, and took my hand. She was aggressive as she pulled me across the bar to the men's room and pulled me inside. She took me to the last stall. Memories of Erin bent over the toilet as I fucked her from behind flashed in my mind. Would this mysterious Black woman's cunt feel as good as Erin's had.

Christ I didn't even know her name.

But that didn't matter as she kissed me as soon as we were in the stall, my hands reaching down and knead her ass through her short skirt. I lifted the skirt up and she wasn't wearing any panties, the naughty little slut. Her tongue was fierce as she frenched me, aggressively exploring my mouth as her hands fumbled at my belt. She pulled my cock out, stroked it a few times then brok

Podobne artykuły

Żużle osiedlowe Rady Wielkiej Brytanii, tom 1: Część trzecia

Siedzieliśmy na skraju łóżka Tracey. Jej pokój był dwa razy większy od pokoju Kerry, a łóżko było wielkich rozmiarów, jak sądzę, królewskiego rozmiaru... by pasowało do jej biustu i tego, kto miał szczęście z nią spać! Jednak nie było śladu mężczyzny w pokoju, wszystko było dziewczęce i falbaniaste, ale wyglądało na stare i zużyte. Dym papierosowy pożółkł odklejającą się tapetę i brudną wyblakłą zasłonę zasłaniającą frontowe okno. Przed nami stał stary poobijany telewizor i odtwarzacz VHS na używanym drewnianym stole. Domyśliłem się, że większość dnia spędziła leżąc, oglądając wszelkiego rodzaju śmieci. Telewizor wyświetlał filmy i szukałem starych filmów porno, ale widziałem...

299 Widoki

Likes 0

Wojna na Geminar część 3

Przepraszam, że tak długo trwało wyrzucenie tej części historii. Mój laptop się zepsuł i musiał go naprawić. Mam nadzieję, że warto było czekać. Próbowałem to ujawnić tak szybko, jak mogłem, więc mogłem przeoczyć kilka błędów, więc z góry przeproszę. Obudziłem się z wirującą głową i dzwoniącym w uszach. Miałem wrażenie, że ktoś mnie obserwuje, a potem wróciło do mnie jak fala przypływu. Kiedy rozmawiałam z królową, byłam atakowana przez rudowłosą dziewczynę w jedwabistym kostiumie. Zdałem sobie sprawę, że zostałem na ziemi i że coś mnie zakrywa. Wiedziałem, że leżenie na ziemi nie jest najlepszym miejscem do obrony. Złapałem coś, co wydawało...

878 Widoki

Likes 0

PRZEJĘTY_(0)

Blair Ryan rozpakowała jej nocną torbę i wygładziła jej sukienki, po czym powiesiła je w hotelowej szafie. Podeszła do okna i wyjrzała na panoramę Tel Awiwu poniżej i głośno skomentowała: „Cały tydzień w Ziemi Świętej, nie mogę uwierzyć, że tu jestem!!!” Miała spędzić kilka dni w Tel Awiwie, a potem wynająć samochód i pojechać do Jerozolimy i Betlejem, bardzo chciała zobaczyć Ścianę Płaczu! Cóż, to był długi dzień i była wyczerpana, i praktycznie zasnęła, zanim jej głowa uderzyła w poduszkę!!! Blair zwolniła forda escorta i zatrzymała się przed dużym pomarańczowym znakiem „Objazd przed nami”, myśląc do siebie: „Co teraz!”. W schowku...

11 Widoki

Likes 0

Mechanik Rozdział 3 i 4

Rozdział 3 Kochanie, jestem w domu Jimmy obudził się pierwszy i zaczął przytulać się do Jane i jego porannego drewna ciasno przylegającego do jej miękkiego tyłka. Pochylił się trochę i zaczął delikatnie całować jej szyję, a następnie ucho. – Mmm – jęknęła cicho, odwracając głowę do połowy, by zobaczyć, kto ją całuje. Jimmy pocałował ją delikatnie w usta, a następnie zaczął manipulować jej lewym sutkiem. Nic nie zmusiło Jane do szybszego poruszania się niż ktoś, kto posługuje się jej sutkami. Opuściła rękę na swój tyłek i znalazła jednego z największych, najtwardszych kutasów, z jakimi kiedykolwiek miała przyjemność zrobić, i skierowała go...

1.1K Widoki

Likes 0

Własność diabelskich banitów (część 3)

Rozdział 4: Rozpoczyna się łamanie Hannah Tak jak pomyślała Hannah, motocykliści skierowali się prosto do baru. Nie było ich tylko około godziny, ale kiedy wjechały na parking, Hannah zauważyła, że ​​stało tam jeszcze co najmniej 10 motocykli. Jej serce łomotało z przerażenia, gdy została wciągnięta z powrotem do dużej tawerny, z innymi Banitami tuż za nią. Kilku motocyklistów kręciło się w salonie i piło piwo, ale gdy tylko zobaczyli Hannah, wstali i poszli za nią na tyły. – Zabierz swoją nagą dziwkę – rozkazał Tank, popychając małą Azjatkę w stronę materaca, witając się z jednym z motocyklistów już w pokoju. „Co...

935 Widoki

Likes 0

Przeprowadzka w części 1

Szkoły się skończyły i my też... Moja mama kupiła nowy dom dużo bliżej pracy.. Tak naprawdę nigdy nie ma jej w pobliżu, praktycznie zostaje w pracy.. Albo ze swoim nowym kochankiem, o którym myśli, że nie wiem.. osiedlanie się w nowych miejscach to coś, co często robimy.. Mam tylko nadzieję, że to ostatnie.. Samochód zatrzymał się przed naszym nowym domem, a kiedy tam dotarliśmy, ciężarówki prawie skończyły rozładowywać wszystko z domu, zostawiając mnie w samochodzie, który moja mama pojechała, żeby je podpisać. To była dość długa jazda, więc wyszedłem z samochodu i trochę się przeciągnąłem, byłem zajęty pochylaniem się, dotykając palców...

550 Widoki

Likes 0

Wszystko nie tak z

Wszystko nie tak z „Czy to był gwałt, jeśli ci się podobało?” wysłana przez TiedUpHeart Fikcja, Zniewolenie i restrykcje, Okrucieństwo, Dominacja/uległość, Narkotyki, Mężczyzna/nastolatka, Seks oralny, Gwałt, Niechęć, Romans, Klapsy, Nastolatek, Dziewictwo, Napisane przez kobiety, Młode Wstęp: Lise, uczennica drugiego roku, związała się z Alexem, który już ukończył szkołę średnią. Lise zerwała z Alexem. Ale kto wie, co może się wydarzyć na imprezie? 1: Imprezowanie? Rozdział I - Lise „Lise! Lisa! Elisabeth!!” Alex zawołał za mną, kiedy przechodziłem. Kontynuowałem marsz w szybkim tempie, dystansując się od mojego byłego chłopaka. 2: Wtf, nie bądź kutasem. 3: Nazywa ją Lise, niż Lisa. „Proszę Lise…...

775 Widoki

Likes 0

Nigdy nie znałem jego imienia

Nigdy nie znałem jego imienia ….Samotna żona…. dom na wsi…. przystojny człowiek naprawy…. sztorm…. zalana droga, która prowadzi z dala od domu…. ciągła ulewa…. gasną światła i nie pozostaje nic innego jak czekać. W domu robi się zimno bez ogrzewania elektrycznego. Co mogą zrobić, aby się ogrzać podczas oczekiwania? Umysł żony zaczyna fantazjować. ….Jej mąż kapitan marynarki wraca do domu tylko dwa razy w roku. Dostaje duży koc, aby je przykryć, gdy czekają na kanapie. Na zewnątrz robi się ciemniej. Ma świece… ale ciemność jest dla niej bardzo erotyczna i na razie nie przeszkadza jej zapalać. Przysuwa się do niego. Powoli...

722 Widoki

Likes 0

Siostra pozwala mi II

Nie trzeba dodawać, że przez resztę dnia i nocy byłem bardzo zajęty. Już sama myśl o słodkim tyłku mojej siostry już mnie podnieciła, ale to, że naprawdę go polizałam, to było niebo. Przez kilka następnych dni dla Sis i dla mnie to było normalne. Mama wracała do domu na czas, a tata wkrótce za nim. Byliśmy też w szkole, więc trudno było znaleźć czas w samotności. Każdego wieczoru fantazjowałem o mojej siostrze i naszej małej grze, która zwykle kończyła się szybką sesją jack-off, która sprawiała, że ​​byłem bardziej sfrustrowany niż cokolwiek innego. Na szczęście w piątek nadarzyła się okazja. Podczas śniadania...

579 Widoki

Likes 0

JJ: Ponowne spotkanie z tatusiem

Oglądał film w piwnicy, migoczące niebieskie światło sprawiało, że jego twarz wyglądała trochę obco. Mama wysłała ją z pokoju rodzinnego, miała jakiś wieczór przy winie z przyjaciółmi. Tatuś zwykle lubił być sam w wieczory przy winie u mamy… coś o zbyt wysokim poziomie estrogenu. Wiedziała, że ​​był dzisiaj trochę zrzędliwy, ale minęło tak wiele czasu, odkąd zwracał na nią uwagę. Jej koleżanki były na obozie letnim, a ona była znudzona i samotna. Podeszła do kanapy i oparła się o jej tył, leniwie szurając palcami po dywanie. W piwnicy było chłodniej, co stanowiło miłą ulgę od upału letniej nocy na górze, ale...

500 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.